Wczoraj nas napadli

Wczoraj był 17 września, dzień zdradzieckiej napaści ZSRR na Polskę (zresztą czego innego można się spodziewać po komunistach). Był to dzień ważny także dla mojej rodziny. Mieszkali wtedy w przysiółku między Chmielnem i Łopatyniem. Ot, kilka domków. Gospodarstwo, kuźnia, murowane piwnice, dom drewniany pokryty gontem. Dziś – pole. Nic nie zostało. Już niedługo, 10 lutego 1940 przyjdą nocą sowieci i każą jechać „na przesłuchanie do Lwowa”. Do Lwowa nikt nie trafi tylko prosto na Sybir. Gdy wojna wybuchła mój dziadek miał zakopać w jakiejś skrzynce spisane informacje o rodzinie i jej historii. Dziadka ściągnęli ze Lwowa, też trafił na Sybir. Stamtąd jako jeden z nielicznych udało mu się wrócić. Tam został jego ojciec i brat. Nigdy więcej wojen, nigdy więcej czegoś takiego.

One Response

  1. Erunandelincë 18/09/2007

Dodaj komentarz