Moje poglądy na gospodarkę? Hmm…

W komentarzu do mojego postu o Katyniu zostałem zapytany przez pana Janusza Korwina Mikke (tak się podpisał) o moje poglądy gospodarcze. Jako duchowny raczej nie wypowiadam się na ten temat, bo to nie moja działka, a ktoś zaraz krzyknie, że wtrącam się do polityki, itd. Mimo to postanowiłem jednak coś napisać, bo jestem przecież  i obywatelem tego kraju i jako obywatel mam prawo wypowiadać się na ten temat.

Cóż więc myślę o gospodarce? Principium gospodarczym powinna być twórczość, kreatywność, samodzielność obywateli. Jeżeli jakiś pan X. będzie miał w kieszeni pieniądze, to jest szansa, że zechce je w coś zainwestować. Działalność oddolna jest moim zdaniem dużo lepsza od odgórnej. Państwo ma raczej kształtować gospodarkę tylko w ogólności, ewentualnie bronić interesów własnych  przedsiębiorstw (ale w ograniczonym zakresie). Może bierze się to z tego, że mam wiarę w ludzi, że wierzę, iż potrafią oni dobrze wykorzystać swoją wolność. Można oczywiście uczyć ludzi robienia interesów, można pokazywać im to, ale nie robić za nich.

Przypomniała mi się też ulotka właśnie pana Korwina Mikke z wyborów dawno temu, gdzie opisywał co się dzieje z pieniędzmi z podatków zapłaconych we Wrześni, które mają trafić od obywatela do szkoły we Wrześni właśnie, przez Warszawę. Wyszło na to, że większość przepada po drodze, legalnie bo na pensje urzędników, itp. Trudno się z panem nie zgodzić w tej kwestii, że pieniądze wydaje się na miejscu, a nie rozdziela odgórnie i podobnie powinno być z gospodarką. Tworzy się ją oddolnie, a od góry tworzy się tylko prawo (oby dobre), które umożliwia jej jak najswobodniejszą działalność tak, aby nie szkodziła innym ludziom, czy samemu państwu, ale mogła się swobodnie rozwijać.

Mój pogląd na tą sprawę nie jest dogłębnie przemedytowany i nie spędziłem tygodni rozważań na ten temat, stąd pewien chaos w mojej wypowiedzi, ale proszę wybaczcie mi to.

One Response

  1. Parmenides 14/11/2007

Dodaj komentarz