Archive | Marzec, 2008

Tags: , , ,

Genealogiczne skrzywienie

Posted on 29 marca 2008 by Ioannes Oculus

Powoli zauważam u siebie nawrót genealogoholizmu, czyli uzależnienia od genealogii. Znowu niespokojnie przechodzę obok cmentarza, bo a nóż spoczywa tam ktoś z mojej dalekiej rodziny, a ja jeszcze o tym nie wiem. Mam pokusę przeglądania ksiąg parafialnych tylko dlatego, że istnieje minimalna możliwość natknięcia się na znajome nazwisko. Właściwie spełniam prawei wszystkie elementy uzależnienia:

Możesz się uważać za uzależnionego od genealogii, jeśli:

  • Nie potrafisz przejechać koło cmentarza nie zastanawiając się, czy nie są tam pochowni Twoi przodkowie,
  • Przedstawiając swojego wnuka mówisz, że to Twój ‘potomek’,
  • Potrafisz wyrecytować 10 pokoleń swoich przodków, ale nie pamiętasz imienia bratanka,
  • Masz więcej fotografii ludzi zmarłych niż żywych,
  • Stale oglądasz ‘listę płac’ na końcu każdego filmu, by sprawdzić, czy nie ma tam nazwisk, które badasz.
(źródło: OKOportal ze stron Yakiego)

Już sama reaktywacja OKOportalu, mimo coraz mniejszej ilości czasu wolnego świadczy o powrocie uzależnienia. Moim marzeniem jest odnalezienie się dalekich krewnych, może kiedyś jakiś zjazd rodzinny, no i wyszukanie wszystkich swoim praprapra…pradziadków, im dalej w przeszłość, tym lepiej. Nagle zacząłem dużo bardziej doceniać Naszą Klasę, nawet mimo uciążliwego komunikatu, który się co jakiś czas pojawia („w związku z problemami technicznymi trwa przerwa, przepraszamy i zapraszamy rano”). Wystarczyło, że pojawił się Ród Oko, który założyłem i nagle kilka osób, bez mojego nalegania pyta się mnie, czy czasem nie jesteśmy krewnymi. Po prostu bajka! A może ktoś z mojej rodziny czyta tego bloga?

Comments (0)

Bykom-Stop!

Tags: , ,

Bykom-Stop!

Posted on 25 marca 2008 by Ioannes Oculus

Bykom Stop

Bykom stop! Sam staram się unikać wszelkich błędów, nawet gdy piszę na gg. Przyłączam się do akcji Bykom-Stop. Więcej informacji znajdziecie pod adresem: bykom-stop.avx.pl. Denerwujące jest dostawanie maili, czy wiadomości na Naszej Klasie, gdzie nie uraczy się dużych liter czy przecinków, za to na końcu pytania znajduje się kilkadziesiąt znaków zapytania. Proszę was wszystkich, używajmy polskich liter, przecinków, etc. Wtedy naprawdę łatwiej zrozumieć co ktoś chce powiedzieć. Wtedy także wszelkie „udziwnienia zamierzone” odniosą swój skutek, szczególnie gdy, zgodnie z zasadami poprawnej pisowni, będę umieszczone w cudzysłowie.

Comments (0)

Jeszcze nowszy OKOportal

Tags:

Jeszcze nowszy OKOportal

Posted on 24 marca 2008 by Ioannes Oculus

Logo OKOportal

Niecały rok temu powstała nowa wersja OKOportalu. Działała ona na serwerze Andrzeja w systemie PPHFusion, który zainstalował mi Andrzej. jestem mu za to bardzo wdzięczny. Jednak nie chcę go dłużej obciążać swoją stroną (miejsce na serwerze, baza mysql, transfer… Dlatego przeniosłem OKOportal na mój serwer i przy okazji zmieniłem CMS na Joomla. Nowy adres to:

okoportal.voxlatinae.com

Jeżeli będzie duże zainteresowanie, to wykupię domenę tylko dla OKOportalu. Mam nadzieję, że już więcej przeprowadzek nie będzie, bo one męczą mnie i czytelników.

Dopisane 8 czerwca 2010 r.:
Adres nieaktualny, obecny adres to okop.eu.

Comments (0)

Alleluja!

Tags: , ,

Alleluja!

Posted on 22 marca 2008 by Ioannes Oculus

Chrystus zmartwychwstał! Alleluja!

Anastasis
Niech radość zawsze będzie w Waszych sercach. Składam wam życzenia Wielkanocne, bo chcę dzielić się radością zmartwychwstania. Niech więc ta radość będzie obecna w całym waszym życiu, nawet wtedy, gdy przyjdą trudności. Życzę głębokiej wiary, niezachwianej nadziei i gorącej miłości. Wyzwoleni z niewoli Złego świętujmy i dziękujmy naszemu Panu! Alleluja!

Comments (2)

Tags: ,

Oremus et pro beatissimo Papa nostro Benedicto

Posted on 22 marca 2008 by Ioannes Oculus

Oremus et pro beatissimo Papa nostro Benedicto,

ut Deus et Dominus noster, qui elegit eum in ordine episcopatus, salvum atque incolumem custodiat Ecclesiæ suæ sanctæ, ad regendum populum sanctum Dei.

Oremus.

Omnipotens sempiterne Deus, cuius iudicio universa fundantur: respice propitius ad preces nostras, et electum nobis Antistitem tua pietate conserva; ut christiana plebs, quæ te gubernatur auctore, sub tanto pontifice, credulitatis suæ meritis augeatur. Per Dominum nostrum Iesum Christum Filium tuum, qui tecum vivat et regnat in unitate Spiritu Sancti, Deus, per omnia sæcula sæculorum.

Amen.

[z wielkopiątkowej modlitwy wiernych]

Comments (0)

Tags: , , ,

The Day of Silence

Posted on 22 marca 2008 by Ioannes Oculus

Today is the Day of Great Silence. Our Shepard is gone. This is also the day of a celebration of Evil. They have killed God, the One who became a man to save us. But not for long they will be laughing and shouting in their wicked feast. When darkness will be growing, when the night will come, they will come back to celebrate. But they do not know, that the One who was buried will rise from the dead.

The Son of man will be delivered into the power of men; they will put him to death; and three days after he has been put to death he will rise again. (Mark 9,31)

This is our hope, this is our salvation. We are no longer children of the darkness, no longer do we have to walk in the night, because Jesus is our light, our lamp in the darkness.

Wake up, sleeper, rise from the dead, and Christ will shine on you. (Ephesians 5,14)

He is our Sun, the Sun that will always shine for us. So do not worry, be patient and await the night which „is as clear as the day (Ps 138,12).

Comments (0)

Tags: , , ,

Rodzina księdza

Posted on 21 marca 2008 by Ioannes Oculus

Zastanawiałem się długo, czy napisać tego posta. W końcu postanowiłem, że go napiszę. Będzie to mój bardzo osobisty post, taki gdzie się trochę „wyzewnętrznię”, trochę bardziej niż gdzie indziej.

Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. (Mk 10,29-30)

Nie zawsze wierzyłem w te słowa. Czasami wydawały mi się jakąś odległą metaforą, czymś co bardziej jest pożądane, aby było, niż jest naprawdę.

Jednak od pewnego czasu widzę sprawy inaczej. Młody jestem i pewnie głupi, ale odkryłem swoja nową rodzinę. Gdy wczoraj na Mszy Wieczerzy Pańskiej spojrzałem przed siebie, na kościół, na ministrantów, lektorów, scholę, twarze znajome i nie znajome, gdy pomyślałem sobie o proboszczu, który stoi obok mnie, ujrzałem swoją rodzinę. Zakochałem się w tym miejscu i w tych ludziach, w Wodzisławiu i w parafii Wniebowzięcia NMP. Dziś myślałem, że popłaczę się z radości, że jestem z wami. Choć to tak poważny i w smutny dzień, chciałem płakać, bo po prostu jestem z Wami. Ćwiczenie „Exsultetu” z Olą dzisiaj przedpołudniem, czy Przemek, który mi sprawił ostatnio wiele radości, czy wspólnie spędzony czas „na rybach”. Także te klasy maturalne, które czasami uczę, panie z Legionu Maryi, czy… Mógłbym pisać bez końca. Może ktoś, kto przeczyta rozśmieje się, ale mówię wam, że to jest moja rodzina. Zostawiłem i nie zostawiłem swoich w Katowicach. Oni są dalej moi i bez nich żyć nie mogę. Jednak teraz jestem przede wszystkim tu w Wodzisławiu i tylko żałuję, że to się tak szybko skończy, że nastąpi ten dzień, 27 kwietnia. Chyba będę wtedy beczał jak małe dziecko. Pewnie dowie się o tym tylko moja poduszka, nikt nie zobaczy tych łez, ale już na samą myśl, że mam was zostawić płynie mi łza po policzku.

Comments (1)

Tags: , , , , ,

Jezus Chrystus, Król Żydowski

Posted on 21 marca 2008 by Ioannes Oculus

„Jezus Chrystus, Król Żydowski”. Wypisana wina, krzyż, krew. Jeszcze tylko słowa „Wykonało się”. Skłoniwszy głowę oddał ducha. Już podnoszą się skrzeczące głosy, już tryumfuje Zły. Zabity jest ten, który przyszedł zbawić świat, zbawić nas. Czyż mógł dopuścić dobry Ojciec, aby Jego Syn zginął tak haniebną śmiercią, ku uciesze gawiedzi? Czyż mógł dopuścić, aby Ten, który miał przynieść pokój i radość, przegrał?

Bracia i siostry, chrześcijanie! Dziś nastał najczarniejszy dzień historii. Oto bowiem Bóg został zabity. Nie ma już nadziei, bo czyż można czegoś dokonać po śmierci. Zostaliśmy skazani na życie bez nadziei i bez radości. Zatryumfowało Zło i nikt mu się nie oprze.

Czy rzeczywiście? Czy Ten, który umarłych wskrzeszał, a chorych uzdrawiał, nie mógłby pokonać śmierci? „Boże, nasz Boże, dlaczegoś nas opuścił”? Czy już nie patrzysz z miłością na swoje dzieci? Czy nas już odrzuciłeś, że dałeś zabić Tego, który się za nami wstawiał?

Odeszły już wirujące w opętańczym tańcu tłumy. Ucichły hałaśliwe okrzyki Złego. Teraz została Matka, umiłowany uczeń. I cisza. Cisza tak głęboka, cisza jakiej jeszcze nikt nigdy nie doświadczył. Cisza, która była na początku, gdy jeszcze nie było świata, gdy nie zabrzmiały pierwsze dźwięki Wielkiej Muzyki Stworzenia. Cisza, w której rodzi się życie.

Odszedł Pan, odszedł Zbawiciel. „Zgładzono Go z krainy żyjących”. Jednak on sam kiedyś powiedział: „Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Jest więc nadzieja, choć wbrew nadziei. Jest światło, choć na niebie tylko ciemne chmury. I jest zwycięstwo, choć wokół widać tylko porażkę. Czekajmy, czekajmy cierpliwe, bo Ten, który dziś umarł, trzeciego dnia zmartwychwstanie.

Comments (0)

Tags: , , , ,

Chrześcijaństwo wśród hobbitów

Posted on 21 marca 2008 by Ioannes Oculus

Jest to mój artykuł z ostatniego numeru „Magnificatu”, gazetki parafialnej w Wodzisławiu Śląskim.

„Znaleźć Boga wśród hobbitów”? Gdzie? W książce jakiegoś Tolkiena, który pisał o magii i czarach? Czy wśród elfów, krasnoludów, hobbitów, czy też Gandalfa i innych czarodziejów możemy znaleźć Boga? A jednak…

John Ronald Reuel Tolkien tak napisał o jednej ze swoich książek: „Władca Pierścieni jest zasadniczo dziełem religijnym i katolickim; początkowo niezamierzenie, lecz w poprawkach świadomie”. Wynika to z tego, że był osobą głęboko wierzącą. W czasach, gdy w anglikańskiej Wielkiej Brytanii katolicyzm był szykanowany (tak było jeszcze w połowie XX w.!), Tolkien zdecydowanie trwał przy wierze, na którą nawróciła się jego matka. Tę wiarę zawarł także w swojej twórczości. Jednak na próżno szukać tam alegorii. Katolicyzm tak Władcy Pierścieni, jak i innych jego dzieł nie na tym polega.

Przyjrzyjmy się najbardziej znanej książce Tolkiena, która doczekała się kilku adaptacji filmowych, a mianowicie Władcy Pierścieni. Osią akcji jest wojna, która toczy się w związku z odnalezieniem Jedynego Pierścienia, dzieła Saurona. Opowiedziana z rozmachem historia opowiada o klasycznej walce dobra ze złem. Interesujący jest fakt, że największe narzędzie zła, Pierścień, znajduje się w rękach osób, która chcą pokonać Saurona. Czy może on posłużyć jako narzędzie, aby zwyciężyć zło? Absolutnie nie! Choć nieraz takie rozwiązanie jest kuszące. Ustami swoich bohaterów Tolkien zauważa, że ten, komu udało by się obalić Czarnego Władcę przy użyciu zła, ten sam zająłby jego miejsce. Cel nie uświęca środków, nie można zła zniszczyć złem. Dzisiejsze czasy często pokazują nam coś innego, złem jest bowiem tylko to co nazwiemy złem, a nie to co jest złem rzeczywiście. W takiej filozofii wszystko to, z czym ja się nie zgadzam, co jest ode mnie inne, różne może być złe i może być zwalczane. Powieści Tolkiena pokazują, że zło nie jest zależne od subiektywnego osądu. Dobro i zło istnieją niezależnie od naszych mniemań. Jest to jedna z funkcji, jaką pełni mit (rozumiany przez Tolkiena). Ukazuje on pewne elementy świata takimi jakimi są, w tym wypadku co jest dobrem, a co złem. W ten sposób mit (bo tak Tolkien pojmował swoją twórczość) pozwala nam lepiej zrozumieć samych siebie, naszą rzeczywistość.

Co więcej, idąc po linii augustyńskiej, Tolkien ukazuje zło jako siłę niekreatywną, niezdolną do stwarzania. Zarówno Morgoth, jak i Sauron, czyli przywódcy złych sił, nie potrafią powołać niczego do życia. Mogą jedynie wypaczać i wynaturzać to, co jest. Istoty dobre zdeprawowane przez zło stają się karykaturą samych siebie. Najwyraźniejszym tego przykładem zdają się być orkowie. Pochodzą oni według jednej z koncepcji od elfów, którzy zostali schwytani przez Morgotha, i przez wieki wynaturzone, wypaczone.

„Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mk 8,34). Władca Pierścieni jest też opowieścią o ofierze. Bowiem walka ze złem, czy to zewnętrznym, czy też wewnętrznym jest związana z ofiarą. Dobro kosztuje wiele wysiłek, nie jest za darmo. Zniszczenie Pierścienia jest możliwe dzięki ofierze Froda, który zanosi go na Górę Przeznaczenia. Ofiara ta jednak rozbudza w sercu coś, co jest specyficzne dla człowieka. W Silmarilionie znajdujemy taki fragment opisu stworzenia człowieka przez Eru, Jedynego: „Tchnął więc w serce człowiecze tęsknotę przekraczającą granice świata i nie dającą się zaspokoić tym, co na nim można znaleźć”1. Poniesiona ofiara rozbudza tę tęsknotę. Poniesione przypominają, że świat doczesny nie jest domem człowieka. Do istoty człowieczeństwa należy pielgrzymowanie przez ten świat, aby potem dojść do domu.

Można by wskazać jeszcze wiele innych elementów chrześcijańskich obecnych w twórczości Tolkiena. To co tutaj zostało przedstawione, to jest jedynie wierzchołek góry lodowej. Daleki jestem jednak od wskazywania prostych alegorii typu: „Frodo to obraz Chrystusa”. Nie lubił ich sam Tolkien. Wszystkie takie porównania nie są trafne, bo zawsze będą pewne różnice między obrazem z książki, a rzeczywistością Biblii. Frodo to nie jakiś lokalny Chrystus, on jest sobą, małym hobbitem, człowiekiem słabym jak ja i Ty, drogi czytelniku. Fakt, że jego postać wskazuje w pewien sposób na Chrystusa, ale moim zdaniem zupełnie inaczej niż widzi to wielu miłośników alegorii. Jest to jednak temat na inny artykuł…

Comments (1)

Tags: , ,

Tolkienowskie zadumanie na Wielki Czwartek

Posted on 20 marca 2008 by Ioannes Oculus

W dzień ustanowienia Eucharystii przez Jezusa przypomniał mi się taki tekst Profesora Tolkiena:

„Z mroku mojego życia, tak bardzo zawiłego, stawiam przed Tobą jedną wielką rzecz, którą trzeba kochać na ziemi: Najświętszy Sakrament….
Tam znajdziesz romantyzm, chwałę, honor, wierność, prawdziwą ścieżkę wszystkich swoich miłości na świecie i coś więcej: Śmierć; dzięki boskiemu paradoksowi tę, która kończy życie i żąda oddania wszystkiego, a jednak dzięki smakowi (lub przedsmakowi) której można utrzymać to, czego poszukujesz w ziemskich związkach (miłość, wierność, radość), lub nadać im ten charakter rzeczywistości, wiecznej trwałości, której każdy człowiek pragnie z głębi duszy.”

J. R. R. Tolkien, Z listu do Michaela Tolkiena (6-8 marca 1941)

Tam, w Wieczerniku, wzięły początek najwspanialsze czyny ludzkości. Tam odnaleźliśmy długo poszukiwany sens. Gdy jeszcze raz zapytasz po co żyć, spójrz na Tego, który umył swoim uczniom nogi. On był Bogiem i mógł mieć wszystko. Wolał jednak usłużyć uczniom, a potem jeszcze zostawić samego siebie w kawałku chleba. Tak prawdziwie, że możesz go smakować jak pokarm, dotykać i oglądać. To nie udawanie, nie gra, nie symbol! To jest prawdziwa i nieskończona miłość Boga do człowieka. To w niej zaczynają się nasze najwspanialsze przygody, nasze życie nabiera kolorów, staje się inne, lepsze, wspanialsze.

Gdybym kiedyś nie umiłował tej Eucharystii, to, widzę to teraz, nie poznałbym wielu wspaniałych ludzi. Gdybym kiedyś nie zafascynował się Jego miłością, to tyle osób, nie tylko wierzących, ale i tych dalekich od Kościoła, pozostało by mi obcymi. Widzę i doświadczam tego, że w Eucharystii, w Bogu może zacząć się najwspanialsza przygoda życia. A wystarczyło wyjść za próg swojego domku. A Droga wiedzie w przód i w przód. „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”, więc prowadź mnie, o Panie mój. Niech przeżywam największą przygodę mojego życia. Niech smakuję je każdym moim zmysłem cielesnym i zmysłami duszy. Choć wyruszywszy na przygodę liczę się z niebezpieczeństwami, z niewygodam, to liczę na Twą pomocną dłoń. Ty nigdy jeszcze nikogo nie zawiodłeś.

Comments (0)

Tags: , ,

Nasza klasa znowu nie działa

Posted on 20 marca 2008 by Ioannes Oculus

Nasz Klasa znowu nie działa. Oficjalny komunikat brzmi: „W związku z problemami technicznymi trwa przerwa, przepraszamy i zapraszamy ponownie jutro.…”. Miło, że wiele osób szuka odpowiedzi na ten problem na moim blogu, ale niestety tu odpowiedzi chyba nikt nie znajdzie. Jednak świadczy to o jakimś istotnym zjawisku społecznym. Jak nasze społeczeństwo, a może nie tylko nasze, jest uzależnione od komputera. Oczywiście nie wyłączam z tego siebie. Jakże często szukamy wirtualnych społeczności, które nas przyjmą, zaakceptują. Czy dlatego, że w realu nie dajemy sobie rady? Wydaje mi się, że nie mam problemu w nawiązywaniu kontaktów w świecie rzeczywistym, ale jakże często łączą się one zaraz z wysłaniem zaproszenia na naszej klasie. Wydaje mi się, że społeczności internetowe stały się takim elementem naszej codzienności, że nie sposób bez nich się obejść. Dobrze, że są to pewne społeczności, że unika się (choć w pewnym stopniu) anonimowości. Uważam, że ważne jest jeszcze to, aby nie pozostać tylko na gruncie wirtualnym. Bardzo dobrym przykładem jest forum elendili.pl, gdzie użytkownicy spotykają się co jakiś czas. Oczywiście nie wszyscy naraz, grupami wedle rejonów w Polsce. Uwaga na margine, można by stworzyć mapę administracyjną Elendilich w Polsce. Na stolicę proponuję Katowice (w końcu to siedziba ŚKF).

Internet był kiedyś głównie wielką czytelnią tekstów i obrazów. Teraz coraz bardziej staje się miejscem tworzenia się pewnych grup. I dobrze. Byle tylko życie wirtualne nie zastąpiło nam realnego. Bo tylko „w realu” możemy poznać siebie naprawdę, tak do końca. Poza tym Bóg też nie jest wirtualny i choć może działać przez internet, to Jego głos usłyszysz tylko w rzeczywistym świecie swojego serca i umysłu.

Comments (2)

Tags:

Ów Czwartek

Posted on 20 marca 2008 by Ioannes Oculus

„Wziął chleb w swoje święte i czcigodne ręce” i obdarza do dziś ludzkość swą miłością. A Eucharystia i kapłaństwo są ze sobą nierozłącznie związane. Gdy nie ma kapłana, nie ma Eucharystii. Jakiż musiał być ból tych ludzi, którzy gromadzili się w kościołach bez kapłana, którego wywiozło NKWD, którzy kładli na ołtarz ornat i tak modlili się co niedziela. Kapłan – zadanie wielkie i przekraczające ludzkie siły. Dlatego jest ono z Bożego wezwania. Bez Jego pomocy, Jego łaski, Jego działania wszystko byłoby tylko pustym gestem. Tym większe Deo gratias, że On jest, że On zmartwychwstał.

Niesamowite, że sam Bóg jest obecny w małym kawałku chleba. Równie niesamowite, że już niedługo będę mógł tak dać siebie Chrystusowi, że On będzie przemieniał chleb w swoje ciało moimi niegodnymi rękami i słowami. Nie mam zasług, dzięki którym byłbym godnym tego zaszczytu, dlatego tym pokorniej chcę podchodzić to tego wielkiego daru Bożego, do kapłaństwa i do Eucharystii. Dziś w Wielki Czwartek uświadamiam sobie, że jestem już blisko, na końcu tej drogi ku kapłaństwu Chrystusowemu. Uświadamiam sobie także tę wielką małość, niegodność i wielkość łaski Bożej. Daj Panie, abym zawsze godnie sprawował Twoje święte dzieła, bym hojnie i ze czcią szafował twoją łaską tym, którzy o nią proszą. Bym umiał być Twoim narzędziem przyprowadzając innych do Ciebie. Chcę szukać owiec, które odeszły z Twoich wspaniałych pastwisk i przyprowadzić je z powrotem do owczarni, do świętego Kościoła katolickiego. Niech zawsze Wielki Czwartek będzie mi także przypomnieniem, że to nie ja, ale Ty działasz, a mi daj radość, że jestem Twoim sługą.

Comments (0)

Tags:

Gwiezdne wojny i łacina

Posted on 14 marca 2008 by Ioannes Oculus

Proponuję taki milutki filmik :)

Comments (0)

Wampir Lestat

Tags: ,

Wampir Lestat

Posted on 14 marca 2008 by Ioannes Oculus

OkładkaAnne Rice, Wampir Lestat, [Dom Wydawniczy Rebis] Poznań 2007, ss.648.

Cóż mogę napisać o takiej książce? Mieszkam teraz w Wodzisławiu, ale czasami bywam w Katowicach. Odległość to trochę więcej niż 1,5 godziny jazdy PKSem. Wystarczył Wampir Lestat i niezauważenie byłem już na miejscu. Jest to niebezpieczna książka, obawiam się, że ktokolwiek ją weźmie do ręki, nie odłoży dopóki nie przeczyta. Nie wiem co ostatecznie decyduje o jakości tej książki: świetny styl, rewelacyjna fabuła czy coś jeszcze innego. Wiem, że warto po nią sięgnąć. Wraz z tytułowym wampirem Lestatem usłyszymy wiele niesamowitych historii. Lestat bowiem postanowił dojść początków wampirzego rodu. Wampiry to gatunek wielce starożytny, więc odnalezienie ich początków nie jest proste. Choć jednak samo poszukiwanie korzeni nie jest jedynym co przyciąga. Ale nie piszę już więcej, po prostu przeczytajcie. Jeśli miałbym wystawić jakąś ocenę to dałbym 10/10.

Dopisane 8 czerwca 2010 r.:
Więcej o książkach na blogu: Libri – blog o książkach.

Comments (2)

Tags: , ,

Vivitne lingua Latina?

Posted on 10 marca 2008 by Ioannes Oculus

Certe! Potes Latine loqui in interrete (e.g. forum Vox Latinae :) Amici mei dicunt Latinam mortuam esse. Sed mihi videtur id falsum esse. Quare? Lingua morta incomprehensibilis est, nemo potes textum in hac lingua scriptum legere, intellegere. Et Latina? Latine legitur, scribitur, dicitur, novi verbi de mundo hodierno sunt, e.g. interrete vel computatrum. Ergo Latina vivit et vivat semper :)

Comments (3)

Tags: ,

Polish Fantasy

Posted on 09 marca 2008 by Ioannes Oculus

In Poland we read lots of English fantasy. Starting with Master Tolkien and then many, many others. I wonder whether someone in England, Germany or elsewhere in the West have heard about Polish fantasy books and authors. I think they are much better than others. It would be great, if some books by Andrzej Pilipiuk, Jacek Komuda or Milena Wójtowicz were available in English. There is also the probably most famous Polish writer Andrzej Sapkowski, but personally I prefer others. But maybe there are some people who are not Polish, but they have learned my beautiful language and read some Polish literature? I think it worth the effort.

Comments (4)