Nauczyciel czy urzędnik?

Kim będzie nauczyciel XXI w.?

Kim będzie nauczyciel XXI w.?

Trochę mnie dzisiejszy dzień rozczarował. Miałem na dziś zaplanowane pierwsze spotkanie Uczniowskiego Klubu Fantasy. Długo się zbierałem, żeby to zrobić. Niestety permanentnie czasu na to brakuje. Mimo że czasu więcej nie mam, postarałem się go przeorganizować i stworzyć taki klub. Ma za zadanie popularyzować wśród młodzieży czytanie książek. Szczególnie książek fantasy, bo są one w większości wolne od skojarzeń ze szkolnymi lekturami.

Niestety z moich planów nie wyszło nic. Na ten sam dzień, tą samą godzinę została zarządzona szkolna konferencja i spotkanie trzeba było odwołać. Konferencja była konieczna, gdyż wiele przepisów oświatowych się zmieniło. Nie będę pisał o szczegółach tych zmian, bo szczerze mówiąc sam się w tym gubię. Jest tego cała masa, a kierunek w jakim idą zmiany to przekształcenie nauczyciela w urzędnika-biurokratę. Kolejne dokumenty, które mają poświadczyć, że program jest realizowany. Coraz dokładniej należy rozliczać się z każdej czynności. Brakuje jeszcze chyba tylko ewidencji wyjść nauczycieli do toalety w czasie przerwy. To wszystko powoduje, że nauczyciel zamiast uczyć, zajmuje się produkcją dokumentów. Dzięki „genialnym” pomysłom pani minister Hall nauczyciele zostawili na boku innowacyjność, kreatywność i zajęli się wypełnianiem obowiązkowych godzin dodatkowych i związanych z nimi papierkami. To co było realizowane z pasji i zamiłowania, staje się nudnym obowiązkiem.

To wszystko szkodzi szkolnictwu, szkodzi edukacji. Nauczyciel zamiast dbać o ucznia, bardziej przejmuje się tym, czy wypełnił wszystkie dokumenty. Uczeń spotyka się z coraz bardziej znudzonym swoim zawodem nauczycielem, dodatkowo nerwowym, bo kolejne papierki go dobijają. Uczeń jest jednocześnie coraz bardziej traktowany jak pół-debil, który na poziomie liceum jest w stanie przeczytać 13 książek (4-5 na rok). Ja czytałem tyle w dwa miesiące… Brawa dla pani Krall. Będziemy mieli za jakiś czas prawdziwe BMW z każdego ucznia: Bierny, Mierny, ale Wierny. Obywatel idealny, jak w socjalizmie, kiedy panował taki ideał, aby nawet myśląc samodzielnie zawsze wybierał socjalizm. Obywatel idealny, bezkrytycznie poddany dyktaturze polityków i telewizji, choć święcie przekonany o własnym wykształceniu i zdolności krytycznego myślenia.

Tyle o konferencji. Spotkanie klubu było odwołane. Mimo wszystko mam nadzieję, że przynajmniej w tym względzie pani Krall nie zaszkodzi już bardziej i spotkanie jednak odbędzie się, choć kilka dni później. Może świat fantazji pozwoli nabrać choć garstce dystansu do politycznych zawirowań wokół szkoły i tchnie prawdziwie samodzielne myślenie i zdolność oceniania.

P.S. No i zaczęło się wspominanie p. Giertycha. Okazuje się, że za jego czasów to nie było tak źle, że miał dobre pomysły na szkołę. Jednego jednak nie miał – wpływu na media, które zrobiły z niego oszołoma…

One Response

  1. Agnieszka K. 30/09/2010

Dodaj komentarz