Lance do boju, szable w dłoń!

J. Kossak, "Cud nad Wisłą"

J. Kossak, „Cud nad Wisłą”

Lubię dzisiejsze święto! 15 sierpnia jest wyjątkowym dniem. Przede wszystkim to święto maryjne – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny lub też popularnie zwane świętej Matki Bożej Zielnej. Ma w sobie tyle radości, bożej radości z życia. Ofiarowanie darów ziemi Temu, od którego one pochodzą, a jednocześnie przez wzięcie do nieba Maryi wskazanie na główny cel naszego życia. W taki skrócie przedstawione zostało nasze życie – cieszyć się tym, co na dał Bóg już tu na ziemi i patrzeć w niebo, gdzie jest cel naszego życia!

Do tego dochodzi świętowanie Cudu nad Wisłą. Udało się nam zatrzymać bolszewicką powódź, która mogła zniszczyć cały dorobek europejskiej cywilizacji. Dzięki ogromnej ofiarności polskich żołnierzy Polska i cała zachodnia Europa uniknęła sowieckiego piekła. Uniknęła przynajmniej na jakiś czas. Ci którzy kiedyś zatrzymali barbarzyńców XX wieku, zostali potem w Jałcie i Teheranie sprzedani. Do dzisiaj odczuwamy tego tragiczne skutki. Do dowodzi tego, że nie należy liczyć nawet w XXI wieku na Rosję czy Niemców – oni mają swoje interesy, często konkurencyjne wobec naszych. Nie ma też co liczyć na innych sojuszników, bo „nie będą się bić za Gdańsk”. Jak to ktoś powiedział umiesz liczyć, licz na siebie. Dlatego w XXI wieku powinniśmy przestać się oglądać na to co nam „łaskawie” da Moska czy Bruksela, ale samemu zabrać się do roboty. Pointą z humorem i być może pretekstem do przemyśleń niech będzie ta piosenka:

Dodaj komentarz