Jaki jest polski Twitter?

twitter-logowaniePrzez internety biegnie dzisiaj wieść, że Twitter w Polsce ma już ponad dwa i pół miliona realnych użytkowników. Czyżby to medium miało zagrozić w przyszłości Facebookowi? Byłem kiedyś na warsztatach prowadzonych przez Patrycję Jacaszek (@patryqa), która mówiła, że w Wielkiej Brytanii taki trend jest już wyraźny. Jak jest u nas naprawdę?

Real user, czyli kto jest prawdziwym Kowalskim

Pytanie o realnych użytkowników, to pytanie niezmiernie ważne, szczególnie dla marketerów. Jeżeli za kontem na jakimkolwiek portalu nie stoi człowiek z krwi i kości, użytkownik, który wiedzie swoje normalne realno-wirtualne życie, to konto jest niewiele warte. Z drugiej strony nawet jeżeli konto założył prawdziwy Kowalski, to musi go jeszcze używać w miarę regularnie. Mówi się, że Google+ ma wielu prawdziwych użytkowników. Faktycznie statystki są całkiem niezłe i stawiają go całkiem wysoko, z pewnością wyżej od Twittera. Jednak wiele kont na Google+ jest martwych, użytkownicy wycofali się z tej platformy i choć odnotowuje się ich logowanie, to jest to częściej Gmail czy inna usługa Google niż G+.

Wydawałoby się, że Twitter może być podobnym przypadkiem. Ciekawość, a może zachęta znajomych spowodowały, że wiele osób założyło konto na tym serwisie. Ilu z nich zostało tam na stałe? Gdy publikowałem dane, które przywołały Wirtualne Media, pojawiała się wątpliwość, czy oby ci realni i aktywni użytkownicy, nie są czasem osobami, które mają podpięte konta z Facebooka. Moim skromnym zdaniem to delikatnie mówiąc obciach, ale są osoby, które tak robią. Wśród osób, które obserwuję są dwie, które korzystają z tej opcji. Część ich wpisów jest jednak oryginalna, a poza tym Twitter daje mi lepszą możliwość śledzenia ich wpisów na Facebooku niż sam Facebook (sic!). Ciekawość jednak męczyła mnie dalej, więc poszukiwania trwały i…

Z pomocą przyszły znowu Wirtualne Media i raport Rafała Janika, Think Media i Arka Pietrzyka opublikowany w maju 2013 roku. Wynika z niego, że najczęściej tweetują osoby młode (15-34 lat) wysyłając niecałe 500 tweetów miesięcznie. Niewiele z analizowanych tweetów zawiera adres url (jedynie 13%). Posty z Facebooka publikowane automatycznie na Twitterze zawierają najczęściej adres url z linkiem do oryginalnego postu, chyba że ten jest jedynie tekstem i ma mniej niż 140 znaków. Ze sporym zapasem można więc określić, że maksymalnie 1/5 polskich użytkowników Twittera korzysta z tej opcji. Pozostaje więc około dwóch milionów, którzy nie mają połączonych kont (o ile moje założenia są prawdziwe). To wciąż znaczna liczba. Jednak Rafa Janik w jednej ze swoich prezentacji wskazuje na liczbę raptem około 300 tysięcy, jako szacowanej ilości „polskich użytkowników Twittera”, a aktywnych jeszcze mniej, bo niecałe 45 tysięcy (prezentacja z lutego 2013 roku). Trudno mi powiedzieć skąd taka rozbieżność.

Starsze dane, bo publikowane na naTemat.pl pochodzą z badań zleconych przez GoldenLine. Dziewięć miesięcy temu z Twittera korzystało 18% polskich internautów (deklaracja korzystania przynajmniej kilka razy w roku). Aktywni użytkownicy, publikujący minimum kilka razy w miesiącu, stanowili wtedy zaledwie 10% badanych.

O czym ćwierkamy?

Mówi się, że w Polsce Twitter to domena polityków i dziennikarzy. Faktycznie konta najwięcej tweetujące i budzące największe emocje, to konta polityków. Trudno się dziwić, nasz naród lubi dyskutować (kłócić się?) na tematy polityczne. Wyprzedzają je jedynie profile stacji telewizyjnych i gazet. Wysokie pozycje zajmuje też przemysł rozrywkowy, @MTVPolska jest chyba najpopularniejszym polskim kontem (około 320 tysięcy followersów). Głównymi tematami są więc niezbyt ambitna popkultura i polityka (przypadek?).

Z drugiej strony jest ta ciekawsza strona. Konta mniejsze, ale ambitne, jak choćby bieżąca relacja z przebiegu Powstania Warszawskiego (@pw1944). Medium to cieszy się moim zdaniem ogromną popularnością wśród osób obeznanych z technologiami, geeków, specjalistów z szeroko pojętych dziedzin takich jak IT, social media i kultura.

Zdecydowana większość jednak nie ćwierka prawie w ogóle. Światowe badania (co chyba w Polsce też się sprawdza) pokazują, że 85% treści jest tworzonych przez 15% użytkowników (takie dane podał Komputer Świat w maju 2013). Czy to oznacza, że są to ludzie nie korzystający faktycznie z Twittera? Okazuje się, że istnieje spora grupa osób, które wykorzystują go jedynie jako bierne narzędzie. Obserwują te konta, które ich interesują nie wchodząc w żadne interakcje. Jest to zrozumiałe, gdyż na Facebooku tego nie można zrobić. FB szybko wychwytuje brak interakcji i ukrywa przed nami tych, których chcemy obserwować. Problem w tym, aby określić jaka jest szacunkowa ilość tego typu użytkowników.

Gdy patrzę na swoich znajomych z Twittera, to stwierdzam, że ćwierkamy o wiele ciekawiej niż postujemy na Facebooku. Oczywiście jest mnóstwo treści o prywatnym czy półprywatnym charakterze, jednak w porównaniu do Facebooka jest o wiele więcej ciekawych dyskusji. Subiektywnie jakość twitterowych treści oceniam o wiele wyżej.

Co będzie jutro?

Tego oczywiście nikt nie wie, ja również nie jestem jasnowidzem. Jednak faktem jest, że Twitter staje się coraz bardziej popularny. W końcu to przez to medium można było nawet uzyskać odpust, którego udzielił papież z okazji Światowych Dni Młodzieży. Takie akcje, jak wspomniana relacja z przebiegu Powstania Warszawskiego są coraz częstsze i popularniejsze. Coraz większy udział smartfonów w rynku mobilnym także mocno wpływa na obecność Polaków na Twitterze (wspominał o tym np. Sotrender analizując raport Janika). Nawet jeżeli nie stanie się on masowym medium jak Facebook czy swego czasu Nasza Klasa, to będzie odgrywał dosyć istotną rolę na rynku i nie można go będzie pomijać.

Bardziej szczegółowe prognozy wymagają bardziej szczegółowych badań, a tych póki co w naszym kraju brak. Mamy jeden, w miarę szczegółowy raport, który prezentując pewne dane stawia kolejne znaki zapytania. Na szczęście jego autorzy co kwartał chcą publikować aktualne dane, a to może pomóc dokładniej opisać sytuację Twittera w Polsce.

Źródła

Kilka linków, które mogą być pomocne w określeniu obecnej sytuacje w polskim Twitterze:

 

Jesteś na Twitterze? Napisz w komentarzu jaka jest twoja opinia w tym temacie!

Dodaj komentarz