Odwaga ludzkości

  • Ocena filmu
User Rating 0 (0 votes)
Sending
Comments Rating 0 (0 reviews)

Piszę ten post pozostając pod wrażeniem filmu Grawitacja. To co mnie najbardziej zastanowiło to poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, które przewija się przez cały film – czy warto żyć? Czy warto o to życie walczyć? Czy warto ryzykować życiem? Stanisław Lem w książce Powrót z gwiazd opisuje społeczeństwo na ziemi, które wyzbyło się kosmicznych aspiracji. Wskutek globalnych ingerencji w życie każdego człowiek udało się wyeliminować wiele ryzykownych ludzkich zachowań. Między innymi chęć lotów w kosmos. Ludzie zaczęli wieść bezpieczne życie. Przynajmniej pozornie.

Ludzkość chyba przez całą swoją historię balansuje między ryzykownym pędem do poznawania nowego, a podejściem zachowawczym, które gwarantuje bezpieczeństwo (a przynajmniej jego pozór). Gdyby jednak nie ów pęd w nieznane, za który płaci się nawet tak wysoką cenę, jaką jest ludzkie życie, do dzisiaj chyba siedzielibyśmy w jaskiniach i jedli surowe mięso, bo nikt nie miałby odwagi sięgnąć po ogień. Wydawałoby się, że dzisiaj moglibyśmy już się zatrzymać, że ludzkość osiągnęła już tak wiele, a więcej nie jest potrzebne. Ten praczłowiek przy jaskini mógłby jednak powiedzieć to samo. Miał (zazwyczaj) co jeść i gdzie spać. Czego chcieć więcej? Jednak w tym ciągłym ruchu do przodu jest coś bardzo istotnego, coś takiego jak jazda na rowerze. Nie można się zatrzymać i nie utracić równowagi. Musimy iść do przodu. Choć jest to nieraz bardzo ryzykowne. Co zastanawiające, że nikt nie zmusza nikogo do tak ryzykownych działań jak wyprawa w przestrzeń kosmiczną.

Jednym z moich marzeń jest polecieć w kosmos. Jednym z najgorszych koszmarów tam zostać, sam na sam w kombinezonie dryfując gdzieś w przestrzeni kosmicznej. Byłaby to okrutna forma śmierci, gdy człowiek najpierw może zwariować, nim jeszcze skończy mu się tlen. Mimo tego ryzyka poleciałbym, gdybym miał możliwość. Tego ryzyka są świadomi astronauci, którzy decydują się brać udział w wyprawach kosmicznych. Mniej lub bardziej ryzyka był świadomy Kolumb czy Magellan. Zarówno Marco Polo jak i odkrywcy Afryki szli w nieznane. Jest to jedna z niesamowitych cech ludzkości, która może doprowadzić pewnego dnia do tego, że człowiek stanie nie tylko na Marsie, ale i na innych nadających się do tego globach w Układzie Słonecznym, a może i poza nim. Jest to jedna z tych cech, które mogą zagwarantować nam przetrwanie.

Zmieniające się zewnętrzne warunki życia często nie są przyjazne człowiekowi. Postęp wynika między innymi z potrzeby radzenia sobie z trudnościami. Gdybyśmy nie rozwijali się technologicznie zapewne już by nas, jako gatunku, nie było. Loty pozaziemskie też mają uzasadnienie w konieczności przetrwania. Jak bardzo kruche jest życie na Ziemi dowodzi klęska, która miała miejsce 65 milionów lat temu, gdy wystarczyła skała o średnicy 10 kilometrów, aby zmienić losy ewolucji na naszej planecie. Warto więc postarać się uniezależnić od jednego globu i zbudować cywilizację zdolną przetrwać nawet pomimo takiej katastrofy.

Gdy kończyła się Grawitacja Ryan Stone z radością bierze w dłonie przybrzeżny piasek i jakby symbolicznie obejmuje planetę. Ma poczucie, że wreszcie jest bezpieczna. To co przeżyła spowodowałby z pewnością, że nie poleci na kolejny lot. Być może zmieniłaby zupełnie pracę i zajęła się czym (dosłownie) bardziej przyziemnym. Jednak ludzkość mimo to nie zaprzestałaby prób podboju kosmosu. Ta nasza niepokorna odwaga jest niesamowita. To siła napędowa naszego postępu. Dzięki temu rozwijamy się, dzięki temu nie siedzimy do dzisiaj w jaskiniach żując surowe mięso. Na szczęście jest inaczej, a za życia mojego pokolenia człowiek najprawdopodobniej postawi stopę na Marsie. The sky’s the limit.

P.S. Sam film bardzo polecam. Jest wart obejrzenia, trzyma w napięciu, no i można zobaczyć jak to wszystko wygląda na orbicie okołoziemskiej.

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.