Powrót do genealogii

Jeżeli dobrze pamiętam, to już od pierwszych klas szkoły podstawowej bawiłem się w rysowanie drzewa genealogicznego mojej rodziny. Wypytywałem dziadków i pozostałych krewnych o swoich przodków, kuzynów, dalszych kuzynów itd. Lata później zacząłem prowadzić swoje badania bardziej systematycznie i założyłem archiwum, gdzie zbierałem dokumenty i notatki. Po kolejnej przerwie zastanawiam się nad powrotem do tego interesującego zajęcia.

Oczywiście pierwsze o czym pomyślałem, to oprogramowanie. Rynek nie jest szczególnie bogaty, ale znalazłem kilka programów, w tym GRAMPS, którym kiedyś się posługiwałem. Po szybkim przeglądzie tych dostępnych w sieci, wydaje się on jednym z najlepszych obecnie dostępnych. Natomiast strona MyHeritage oferuje budowanie swojego drzewa online, jednak wersja darmowa jest ograniczona do 250 osób w drzewie genealogicznym. Na początku może się to wydawać wystarczającą ilością, jednak ten limit szybko się wyczerpuje. Moje drzewo w wersji okrojonej liczy ponad 500 osób. Jakbym je uzupełnił o dane z jeszcze kilku źródeł to prawdopodobnie podwoiłbym tę liczbę. Plusem jest darmowy program Family Tree Builder, który można pobrać na komputer i tworzyć drzewo offline, a synchronizacji dokonywać od czasu do czasu.

Ponieważ chcę dzielić się zebranymi danymi, to wersja webowa wydaje się bardziej korzystna. Jednak limity ograniczają możliwości działania, a koszt ponad 90 dolarów w najtańszej wersji rozszerzonej (na rok) jest poza moim zasięgiem. Sprawdziłem więc jakie możliwości dają wtyczki WordPress. Jest jedna, którą aktualizowano w ostatnim czasie, RootsPersona. Pozwala ona na dzielenie się danym zaimportowanymi z pliku GEDCOM. Nie ma możliwości rozwijania drzewa online. GRAMPS daje możliwość stworzenia statycznej strony www, co daje podobny efekt.

Family Tree Builder sam w sobie nie ma ograniczenia ilości osób, jedynie w razie publikacji drzewo będzie ograniczone. MyHeritage posiada także liczne funkcje, które mogą przydać się w przyszłości. Ponieważ chcę swoje drzewo zbudować od nowa, aby możliwie najdokładniej udokumentować wszystkie dane, mam nadzieję zacznę od tego programu. Posiada on możliwość eksportu bazy do pliku GEDCOM, więc w razie potrzeby zmienię program. Część rezultatów będę publikował także tu na blogu, szczególnie biografie niektórych członków rodziny (w zakresie takim, aby nie naruszać prywatności ich lub ich potomków) czy historie gałęzi drzewa. Postaram się także przetestować różne inne możliwości pracy genealogia i podzielić się z Wami swoimi wrażeniami.

Po głowie chodzi mi jeszcze projekt stworzenia genealogicznej bazy danych. Jest już ich sporo w internecie, jednak przeglądając je zauważyłem kilka braków, funkcji, które mogłyby się okazać przydatne. Do jej stworzenia wydaje się wystarczający nawet WordPress, przy wykorzystaniu opcji custom post type. Jednak w pełni funkcjonalna musiałaby być autorskim systemem, więc projekt chyba odłożę na później. Przetestuję darmowe CMS dla genealogów i być może w oparciu o któryś z nich taką bazę uda się stworzyć.

Jeśli używacie jakiegoś oprogramowania, rozwiązań online albo jeszcze innych sposobów, to podzielcie się nimi w komentarzach. Może macie jeszcze jakieś cenne wskazówki, którymi warto się podzielić z innymi? Ja na pewno będę dzielił się swoimi na blogu!

Grafika wyróżniająca wpis: Jean Boutillier’s LA GRANT SOMME RURAL (Paris, 1539), call no. France 34 B66 1539

One Response

  1. Marcin Tatuś 02/02/2015

Dodaj komentarz