<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>iocus.pl</title>
	<atom:link href="http://iocus.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://iocus.pl</link>
	<description>Kątem oka na świat</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2012 10:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Film &#8222;Tymczasowi gliniarze&#8221;</title>
		<link>http://iocus.pl/2012/02/01/film-tymczasowi-gliniarze/</link>
		<comments>http://iocus.pl/2012/02/01/film-tymczasowi-gliniarze/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 07:00:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmowo]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[kino francuskie]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje filmów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iocus.pl/?p=1303</guid>
		<description><![CDATA[Czasami przychodzi taki wieczór, że nie bardzo chce się coś zrobić. Najlepiej byłoby usiąść na czterech literach i odpocząć. Dla mnie osobiście wtedy na pierwszym miejscu jest książka, ale i dobry film też może być. Najlepiej komedia, bo dla rozrywki. Z drugiej strony nie w amerykańskim stylu, gdzie każdy robi z siebie idiotę i to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2012/01/tymczasowi-gliniarze.jpg"><img class=" wp-image-1304  alignleft" style="margin: 2px;" title="Tymczasowi gliniarze" src="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2012/01/tymczasowi-gliniarze-221x300.jpg" alt="Tymczasowi gliniarze" width="221" height="300" /></a></p>
<p>Czasami przychodzi taki wieczór, że nie bardzo chce się coś zrobić. Najlepiej byłoby usiąść na czterech literach i odpocząć. Dla mnie osobiście wtedy na pierwszym miejscu jest książka, ale i dobry film też może być. Najlepiej komedia, bo dla rozrywki. Z drugiej strony nie w amerykańskim stylu, gdzie każdy robi z siebie idiotę i to podobno ma być śmieszne. Wśród kiedyś kupionych filmów za 9,99 wygrzebałem <em>Tymczasowych gliniarzy</em>. Bez większego przekonania, mimo że nie-amerykański, odpaliłem.</p>
<p><em>Minęło 10 lat od rozstania pary gliniarzy René Boironda i François Lesbuche&#8217;a. Temu pierwszemu została tylko garść wspomnień, klepie biedę i ucieka przed dłużnikami, bo jest nieuleczalnym hazardzistą. Od znajomego dostaje radę, na kogo postawić w najbliższej gonitwie. Postanawia pożyczyć pieniądze od Chena, właściciela chińskiej knajpki, będącej przykrywką dla prania brudnej forsy. Pech chce, że policja robi najazd na lokal.</em></p>
<p>Tak film się zaczyna. Nie byłoby w tym nic wielkiego, gdyby nie fakt, że akcja się komplikuje, pląta i przez zbieg różnych wypadków zaczyna wywoływać najpierw uśmiech na twarzy, a potem coraz głośniejsze wybuchy śmiechu. <em>Tymczasowi gliniarze</em> mają ten typ humoru, który mi się podoba. Bohaterowie nie robią z siebie idiotów, to nie kabaret. Oni są poważni, czasem wręcz śmiertelnie. Natomiast różne zbiegi okoliczności, czasami sytuacje, w których jako widzowie wiemy więcej niż postaci filmy, humor sytuacyjny itp. powodują, że człowiek ogląda go ubawiony po pachy. Oczywiście nie należy się spodziewać żadnej psychologicznej głębi i nic innego w tym stylu. Ten film ma służyć rozrywce, dobrej zabawie i taką funkcje spełnia. Chwała za to jego autorom. Dzięki nim ów wieczór, kiedy sięgnąłem po <em>Tymczasowych</em>, spędziłem bardzo mile, mimo początkowego braku przekonania.</p>
<img src="http://iocus.pl/?ak_action=api_record_view&id=1303&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iocus.pl/2012/02/01/film-tymczasowi-gliniarze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Świadomość obywatelska po podpisaniu ACTA</title>
		<link>http://iocus.pl/2012/01/26/swiadomosc-obywatelska-po-podpisaniu-acta/</link>
		<comments>http://iocus.pl/2012/01/26/swiadomosc-obywatelska-po-podpisaniu-acta/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 14:00:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[ACTA]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo obywatelskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iocus.pl/?p=1298</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnie dni niektórych przyprawiają o ból głowy. Wszystko za sprawą ACTA, porozumienia na mocy, którego będą chronione prawa wielkich korporacji nawet kosztem wolności obywatelskich. Niestety ambasador Polski w Japonii Jadwiga Rodowicz podpisała w czwartek ten dokument. Dla niektórych powód do radości, choćby dlatego, że będzie spokój, temat nie będzie wylewał się z portali społecznościowych, forów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2012/01/nie-acta.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1301" style="margin: 2px;" title="nie-acta" src="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2012/01/nie-acta-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a>Ostatnie dni niektórych przyprawiają o ból głowy. Wszystko za sprawą ACTA, porozumienia na mocy, którego będą chronione prawa wielkich korporacji nawet kosztem wolności obywatelskich. Niestety ambasador Polski w Japonii Jadwiga Rodowicz podpisała w czwartek ten dokument. Dla niektórych powód do radości, choćby dlatego, że będzie spokój, temat nie będzie wylewał się z portali społecznościowych, forów itp. Osobiście mam nadzieję, że temat nie zostanie jednak zamieciony pod dywan. Jeszcze nic nie jest przesądzone, gdyż ACTA musi jeszcze przejść przez Sejm, Senat i Prezydenta. Choć wszędzie tam władzę trzyma jedna partia, jednak naciski społeczne mogą zmusić polityków do zmiany decyzji premiera.</p>
<p>Najgorszym grzechem premiera jest właśnie aroganckie podejście do obywateli, a jeden z przedstawicieli rządzące partii nazywa protestujących idiotami. Czy tak ma wyglądać dialog publiczny? Jeżeli tysiące ludzi w całym kraju wychodzi na ulice, jeżeli wśród internautów wrze sprzeciw, to gdzie podziała się idea demokracji? Czyżby nasza władza była aż tak arogancka, że nawet nie podjęła próby nawiązania symbolicznego dialogu? Nikt nawet nie udawał, że ma ochotę na dialog z ludźmi! Jako obywatel jestem zawiedziony postawą rządu.</p>
<p>Natomiast w tym wszystkim cieszy mnie zaangażowanie wielu młodych ludzi w sprawę. Pobudki były co prawda różne, czasem nie za wysokie, prowadziły jednak w stronę większej świadomości obywatelskiej. Młodzi ludzie uczą się, że politykom trzeba patrzeć na ręce. Nie wystarczy postawić raz na jakiś czas krzyżyk przy takim czy innym nazwisku. Trzeba być choćby w minimalnym stopniu &#8222;na bieżąco&#8221;, a w razie potrzeby reagować. Co więcej, sądzę, że wielu zauważyło dziwny fakt nikłej obecności tematu w mainstreamowych mediach. Upada więc mit obiektywności współczesnych środków masowego przekazu.Pozytywnym wynikiem całej sprawy może być właśnie to, że młodzi ludzie zaangażują się świadomie w życie społeczne, będą krytyczniej podchodzić do polityków i ich działań. Nie łudzę się, że wszyscy się zmienią. Jednak w części, zwłaszcza wśród młodych, może nastąpić przełom, zmiana. Większe poczucie odpowiedzialności w szerszych kręgach społeczeństwa za to co się dzieje w kraju wróży dobrze na przyszłość.</p>
<p>Wracając do ACTA Gdzieś wyczytałem, że zanim to przejdzie całą drogę legislacyjną to minie przynajmniej rok. Mamy więc trochę czasu. Nie możemy jednak spać spokojnie, bo walczyć trzeba dalej! To wolność rozwija cywilizację, a nie państwowo sterowany obywatel!</p>
<img src="http://iocus.pl/?ak_action=api_record_view&id=1298&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iocus.pl/2012/01/26/swiadomosc-obywatelska-po-podpisaniu-acta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SOPA, ACTA i wolność słowa</title>
		<link>http://iocus.pl/2012/01/20/sopa-acta-i-wolnosc-slowa/</link>
		<comments>http://iocus.pl/2012/01/20/sopa-acta-i-wolnosc-slowa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Jan 2012 18:39:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Premium]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[ACTA]]></category>
		<category><![CDATA[SOPA]]></category>
		<category><![CDATA[wolność słowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iocus.pl/?p=1289</guid>
		<description><![CDATA[Data 20 stycznia 2012 roku może (niestety) przejdzie do historii. Zamknięty został serwis Megaupload. Federalni oskarżyli Megaupload o narażenie właścicieli praw autorskich na straty o wysokości ponad 500 milionów dolarów. Oskarżeni bronią się tym, że firma szybko reagowała na wszelkie informacje o pirackim materiale zamieszczonym w ich serwisie. Cała sprawa jest powiązana z wprowadzeniem SOPA, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2012/01/censored.jpg"><img class="alignleft  wp-image-1290" style="margin: 2px;" title="censored" src="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2012/01/censored-300x240.jpg" alt="" width="300" height="240" /></a>Data 20 stycznia 2012 roku może (niestety) przejdzie do historii. Zamknięty został serwis Megaupload. Federalni oskarżyli Megaupload o narażenie właścicieli praw autorskich na straty o wysokości ponad 500 milionów dolarów. Oskarżeni bronią się tym, że firma szybko reagowała na wszelkie informacje o pirackim materiale zamieszczonym w ich serwisie. Cała sprawa jest powiązana z wprowadzeniem SOPA, czyli Stop Online Piracy Act, prawa mającego chronić właścicieli praw autorskich. Skoro chodzi o obronę własności intelektualnej to dlaczego sprawa wzbudza tyle emocji?</p>
<p>SOPA i jemu podobne akty prawne (jak ACTA, które ma zostać podpisane przez Polskę 26 stycznia) stanową bowiem potencjalną broń w walce z niepokornymi, czyli dają możliwość cenzurowania internetu. A internet wszak to bodajże ostatnie miejsce, gdzie słowo cieszy się jeszcze w miarę pełną wolnością. Już teraz np. w Polsce obserwujemy pewną stronniczość głównych mediów, próby zablokowania prywatnej telewizji w nadawaniu nieprzychylnych treści. Wolność słowa natomiast zakłada, że mam prawo wypowiadać swoje poglądy, nawet niezgodne z tymi mainstreamowymi. Jeżeli do tego mam pieniądze to nic nikomu do tego, że zakładam do tego celu telewizję, stronę internetową czy cokolwiek podobnego. Jak świat światem ludzie mają różne poglądy i mają prawo je wyrażać, dyskutować, spierać się na ich temat itd.</p>
<p>Czy istnieją granice wolności słowa? Z pewnością jakieś muszą być, nie należy ich jednak szczególnie zacieśniać. Namawianie do zbrodni, nawet w imię głoszenia własnych poglądów, nie powinno mieć miejsca. Granicą mojej wolności jest bowiem drugi człowiek. Jeżeli więc namawiam do zabicia czy tym podobnych czynów to nadużywam wolności słowa. Jeżeli jednak głoszę, że ktoś myli się w jakiejś dziedzinie i jego poglądy są z takich czy innych powodów absurdalne, to mam do tego prawo. Każdy ma oczywiście prawo przestać mnie słuchać lub czytać, ma też prawo skontrować na moją wypowiedź.</p>
<p>Dodatkowo SOPA, ACTA nakładają obowiązek inwigilacji użytkowników przez dostawców internetu. Przesyłanie plików, rozmowy itp. mają być poddane kontroli. Rozumiem, że teoretyczni chodzi o uniemożliwienie przesyłania kradzionych dóbr intelektualnych. Jednak sama podstawa tego prawa wydaje się być mocno nie w porządku. Traktuje się tutaj każdego obywatela jako przestępcę. Jeszcze nic nie zrobiłeś, nie padł na ciebie cień podejrzenia, ale już jesteś inwigilowany, już ciebie ktoś sprawdza. Czy tak cywilizowane państwo traktuje swoich obywateli? Jest to potężne narzędzie, które bardzo łatwo użyć do zwalczania przeciwników. Wyobraźmy sobie, że Kowalski jest zwykłym obywatelem. Na kogo zagłosował nikt nie sprawdzi. Jednak, jeżeli ACTA wejdzie w życie, ktoś będzie miał wgląd do tego co robi Kowalski, z kim rozmawia, o czym rozmawia i czy jest poprawny politycznie. Komunizm wykorzystywał wiedzę pochodzącą z inwigilacji obywateli, aby niepokornym zablokować dostęp do lepszej pracy, zwalczać opozycję, zmusić do współpracy (np. przez szantaż). Nikt z nas nie jest bez grzechu i zdarza się, że grzeszymy w internecie. Takie grzechy i grzeszki mogą być wykorzystane, aby zastraszyć Kowalskiego i zmusić go do współpracy.</p>
<p>Kolejną budzącą obawy przesłanką jest fakt, że nad ACTA pracowano trzy lata. Specjalny zespół opracowywał to prawo, z tego co wyczytałem, unikając jakiejkolwiek dyskusji. Skoro te przepisy mają tak mocno ograniczyć swobodę obywateli, to czy nie powinny być z nimi wpierw przedyskutowane?</p>
<p>Wypadki ostatnich lat sprawiają wrażenie, że pewnej grupie zamyka się usta. Uniwersytety nie przyjmują niektórych naukowców, bo głoszą kontrowersyjne poglądy, polityczna poprawność skazuje niektórych na społeczną alienację. Kiedyś przeczytałem, że w socjalizmie należało tak ukształtować człowieka, aby nawet myśląc samodzielnie zawsze wybierał socjalizm. Czy więc pluralizm i demokracja, którą tak szczycą się Stany Zjednoczone i Europa należy odłożyć do lamusa? Pożyjemy, zobaczymy. Mam jednak nadzieję, że ten dzień do historii nie przejdzie. Bo wolność słowa, to jedno z podstawowych praw człowieka. Mam nadzieję, że SOPA i ACTA (o ile wejdą, od czego uchowaj Boże) będą tylko i wyłącznie dbać o zabezpieczenie dóbr intelektualnych autorów. Obawiam się jednak, że taką nadzieję można włożyć wyłącznie między &#8222;pobożne życzenia&#8221;&#8230;</p>
<img src="http://iocus.pl/?ak_action=api_record_view&id=1289&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iocus.pl/2012/01/20/sopa-acta-i-wolnosc-slowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jestem przeciwko refundacji leków!</title>
		<link>http://iocus.pl/2012/01/04/jestem-przeciwko-refundacji-lekow/</link>
		<comments>http://iocus.pl/2012/01/04/jestem-przeciwko-refundacji-lekow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2012 09:48:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[lekarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iocus.pl/?p=1281</guid>
		<description><![CDATA[Światło naszych czasów, Słońce Peru i jego doradcy od kilku lat fundują nam coraz lepszy &#8222;kabaret&#8221;. Prawdziwy kabaret byłby, gdybyśmy nie musieli w nim żyć. Ostatnio głośna jest sprawa refundacji leków, a właściwie jej braku. Wielu ludzi zostało okradzionych, gdyż po latach opłacania składek na ubezpieczenie, teraz nie mogą korzystać z profitów im przysługujących. Dlatego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Lekarstwa" href="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2012/01/lekarstwa.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1282" style="margin: 2px;" src="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2012/01/lekarstwa-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>Światło naszych czasów, Słońce Peru i jego doradcy od kilku lat fundują nam coraz lepszy &#8222;kabaret&#8221;. Prawdziwy kabaret byłby, gdybyśmy nie musieli w nim żyć. Ostatnio głośna jest sprawa refundacji leków, a właściwie jej braku. Wielu ludzi zostało okradzionych, gdyż po latach opłacania składek na ubezpieczenie, teraz nie mogą korzystać z profitów im przysługujących. Dlatego osobiście jestem przeciwny jakiejkolwiek refundacji leków.</p>
<p>Czy człowiek jest idiotą, który nie potrafi podjąć samodzielnej decyzji? Czy wszystko musi za niego robić ktoś &#8222;mądrzejszy&#8221;. System obowiązkowych ubezpieczeń jest wynikiem takiego myślenia. &#8222;Obywatelu, jesteś za głupi, żeby decydować o swoich pieniądzach, więc oddaj je nam, a my w swojej łaskawości coś co z nich oddamy&#8221;. Zabierają nam przez lata pracy dużą część naszych zarobków na emerytury, ubezpieczenia zdrowotne i tym podobne. Przy obecnym systemie pieniądze te tracą się w czarnej dziurze długów i starych zobowiązań i prawie nic z nich nie zostaje dla tego, który je wpłacił.</p>
<p>Stąd moja konkluzja &#8211; zostawcie moje pieniądze w spokoju. Będę chciał, to się ubezpieczę. Będę chciał odkładać pieniądze do skarpety, to tam je odłożę i wyjmę w razie potrzeby. Moje pieniądze i ja mam prawo o nich decydować, a nie poddawać się pod złodziejski system gospodarki centralnie sterowanej.</p>
<img src="http://iocus.pl/?ak_action=api_record_view&id=1281&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iocus.pl/2012/01/04/jestem-przeciwko-refundacji-lekow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejny Nowy Rok</title>
		<link>http://iocus.pl/2011/12/31/kolejny-nowy-rok/</link>
		<comments>http://iocus.pl/2011/12/31/kolejny-nowy-rok/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2011 14:05:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Premium]]></category>
		<category><![CDATA[Varia...]]></category>
		<category><![CDATA[Kocham Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Rok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iocus.pl/?p=1274</guid>
		<description><![CDATA[Proszę, oszczędźcie mi szczegółowych raportów, mój wewnętrzny leń nie ugnie się w tej kwestii i nie zrobi milionów zestawień i statystyk. Coś tam mimo to napisałem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/12/new-year.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1275" style="margin: 2px;" title="new-year" src="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/12/new-year-300x213.jpg" alt="" width="300" height="213" /></a>Kolejny rok mija, kolejne życzenia i nadzieje. Wypadałoby podsumować to co się stało w tym Starym i jakie ma się plany na ten Nowy. Proszę, oszczędźcie mi szczegółowych raportów, mój wewnętrzny leń nie ugnie się w tej kwestii i nie zrobi milionów zestawień i statystyk. Kilka spraw wydaje mi się istotnych.</p>
<p>Pod koniec 2010 roku pewien klasyk powiedział &#8222;Po marzenia trzeba sięgać&#8221;. Tym klasykiem jest Tomasz S., &#8222;magik promocyjny i marketingowy kłapacz&#8221; w pewnym wydawnictwie. Rzecz działa się dokładnie 5 listopada 2010 roku, a chodziło o dostanie do recenzji od tego pewnego wydawnictwa <em>Dożywocia</em> Marty Kisiel (na pewno teraz nikt się nie domyśli co to za wydawnictwo <img src='http://iocus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ). Tak się zaczęło, jeszcze 2010 roku dostałem przedpremierowy egzemplarz <em>Wampira z M-3</em> Andrzeja Pilipiuka. Rok 2011 był wspaniałą realizacją tych marzeń, po które wtedy się sięgnęło. <a href="http://kochamksiazki.pl/">Strona o książkach </a>- Kocham Książki rozrosła się bardzo mocno. Nie spodziewałem się takiego sukcesu, na targach w Warszawie zatkało mnie, gdy usłyszałem: &#8222;Kocham Książki? Tak, kojarzę was&#8221;. W grudniu 2010 roku mieliśmy raptem 1987 wejść na stronę, w grudniu 2011 ponad 11 tysięcy. To oczywiście nie byłoby możliwe bez niezastąpionej miłośniczki (fanatyczki? uzależnionej od?) książek &#8211; Agnieszki i innych znajomych i przyjaciół. Ten wielki sukces to wspólna zasługa.</p>
<p>Rok 2012? W planach obecnie jest utworzenie portalu miłośników książek, nad którym już ciężko się pracuje. Jedyną bolączką, którą trzeba będzie rozwiązać to kwestie finansowe. Utrzymanie strony, promocja itd. kosztuje. Reklamy na stronie póki co nie zarabiają na jej utrzymanie ani rozwój. Przydałby się jeszcze większy ruch czytelników, więcej zakupów w księgarni internetowej przy użyciu naszych linków partnerskich. Być może w przyszłym roku znajdzie się strategiczny inwestor całego przedsięwzięcia?</p>
<p>Drugą radością mijającego roku były wakacje na Ukrainie i Mołdawii. W sumie miesiąc pobytu, nowe doświadczenia, pierwsze zorganizowanie dużej wycieczki &#8211; cały autobus na dwa tygodnie. Po czymś takim wręcz mówi się powstaniu biura podróży Oko Travel. Zobaczyłem kilka miejsc po długim czasie. Chodzi o np. Kamieniec Podolski i Chocim, gdzie byłem ostatnio w 2005 roku. Kilka miejsc zobaczonych po raz pierwszy w życiu, jak niektóre zamki w okolicy Lwowa czy Bielce na Mołdawii. Do tego na obu wyjazdach kapitalna atmosfera i kapitalni ludzie.</p>
<p>Poza radościami była trudna zmiana miejsca zamieszkania i pracy. Kilka ważnych decyzji podjętych będzie czekać na realizację. Ale więcej o życiu osobistym nie będę pisał, niech pozostanie osobistym <img src='http://iocus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc uważam rok 2011 za udany. Wam i sobie życzę, żeby 2012 był jeszcze lepszy <img src='http://iocus.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<img src="http://iocus.pl/?ak_action=api_record_view&id=1274&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iocus.pl/2011/12/31/kolejny-nowy-rok/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O przyjemności z uczenia się jezyków obcych płynącej.</title>
		<link>http://iocus.pl/2011/12/27/o-przyjemnosci-z-uczenia-sie-jezykow-obcych-plynacej/</link>
		<comments>http://iocus.pl/2011/12/27/o-przyjemnosci-z-uczenia-sie-jezykow-obcych-plynacej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Dec 2011 14:59:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Jak się uczyć?]]></category>
		<category><![CDATA[jęzki obce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iocus.pl/?p=1263</guid>
		<description><![CDATA[Musiałem tak zacząć ten wpis, bo gdybym napisał, że dzisiaj przeczytałem ostatnich kilka stron książki Der Hobbit, za samo &#8222;der&#8221; przed swojskim słowem &#8222;Hobbit&#8221; niektórzy są gotowi mnie kamienować. Język niemiecki z pewnością nie jest tym, który najbardziej kochamy. Jednak tego lub innego musimy się nauczyć. Niejednemu nauka języków obcych kojarzy się z wielkim bólem, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1267" class="wp-caption alignleft" style="width: 196px"><a href="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/12/Tolkien_Hobbit_illu-mini.jpg"><img class="size-medium wp-image-1267" title="J. R. R. Tolkien &quot;Der Hobbit&quot; mit Illustrationen von Alan Lee" src="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/12/Tolkien_Hobbit_illu-mini-186x300.jpg" alt="J. R. R. Tolkien &quot;Der Hobbit&quot; mit Illustrationen von Alan Lee" width="186" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">J. R. R. Tolkien &quot;Der Hobbit&quot; mit Illustrationen von Alan Lee</p></div>
<p>Musiałem tak zacząć ten wpis, bo gdybym napisał, że dzisiaj przeczytałem ostatnich kilka stron książki<em> Der Hobbit</em>, za samo &#8222;der&#8221; przed swojskim słowem &#8222;Hobbit&#8221; niektórzy są gotowi mnie kamienować. Język niemiecki z pewnością nie jest tym, który najbardziej kochamy. Jednak tego lub innego musimy się nauczyć. Niejednemu nauka języków obcych kojarzy się z wielkim bólem, wręcz mękami przechodzenia przez kolejne stosy reguł i słówek. Moim skromnym zdaniem jest to chyba najgorsza metoda. Sam pamiętam jak na sprawdziany na kursie angielskiego wymagane były od nas słówka z całego rozdziału podręcznika, włącznie ze słówkami z poleceń. Moje listy miały kilka stron A4 i było dla mnie niemożliwością nauczyć się ich wszystkich. Do dzisiaj mam zresztą ogromne problemy z nauką słówek, czy wykuciem reguł gramatycznych. Są jednak na to sposoby i jednym z nich był właśnie <em>Der Hobbit</em>.</p>
<p>Chodzi mianowicie o połączenie przyjemnego (czytania przyjemnej książki) z pożytecznym (nauką języka) przy użyciu małego tricku (książka jest prosta i dobrze mi znana). Najważniejszy jest tak naprawdę ten trick. Jeżeli znam dobrze treść książki po polsku (nie ważne czy w oryginale czy w tłumaczeniu) to zrozumienie treści w języku obcym jest o niebo prostsze. Wielu słów, znaczenia zdań, przebiegu akcji można się po prostu domyślić. Im lepiej znamy książkę, tym łatwiej domyślamy się rzeczy, których nie rozumiemy. Czasem można zgadywać, i to całkiem trafnie, znaczenia słówek, z którymi spotykamy się po raz pierwszy w życiu. Dla mnie taką okazją do nauki jest właśnie <em>Hobbit</em>. Książkę czytałem już kilkanaście razy po polsku, parę razy w angielskim oryginale. Gdy więc wziąłem do ręki niemieckie tłumaczenie nie miałem żadnych problemów z nadążeniem za akcją. Wiele słów i zwrotów, które gdyby były pozbawione kontekstu, stały by się zupełnie niezrozumiałe, mogłem odgadnąć dzięki znajomości polskiego tłumaczenia. Do tego książka sama w sobie jest kapitalna. Dzięki skondensowaniu pozytywnych uwarunkowań nawet język niemiecki <em></em>nie odrzucał tak bardzo, jak potrafi. Takie czytanie rozwija znajomość języka, przynajmniej bierną, ułatwia naukę. Polecam gorąco! Dla zainteresowanych fragmencik z <em>Der Hobbit</em>:</p>
<p><em>In einer Höhle in der Erde, da lebte ein Hobbit. Nicht in einem schmutzigen, nassen Loch, in das die Enden von irgendwelchen Würmern herabbaumelten und das nach Schlamm und Moder roch. Auch nicht etwa in einer trockenen Kieshöhle, die so kahl war, daß man sich nicht einmal niedersetzen oder gemütlich frühstücken konnte. Es war eine Hobbithöhle, und das bedeutet Behaglichkeit. Diese Höhle hatte eine kreisrunde Tür wie ein Bullauge. Sie war grün gestrichen, und in der Mitte saß ein glänzend gelber Messingknopf. Die Tür führte zu einer röhrenförmig langen Halle, zu einer Art Tunnel, einem Tunnel mit getäfelten Wänden. Der Boden war mit Fliesen und Teppichen ausgelegt, es gab Stühle da von feinster Politur und an den Wänden Haken in Massen für Hüte und Mäntel, denn der Hobbit hatte Besucher sehr gern. Der Tunnel wand und wand sich, führte aber nicht tief ins Innere des Berges hinein, den alle Leute viele Meilen weit rund im Lande schlechthin &#8222;den Berg&#8221; nannten. Zahlreiche kleine, runde Türen öffneten sich zu diesem Tunnel, zunächst auf der einen Seite und dann auch auf der anderen. Treppen zu steigen brauchte der Hobbit nicht : Schlafräume, Badezimmer, Keller, Speisekammern (eine Masse von Speisekammern), Kleiderschränke (ganze Räume standen ausschließlich für die Unterbringung seiner Garderobe zur Verfügung), Küchen, Eßzimmer &#8211; alles lag an demselben langen Korridor. Die besten Zimmer lagen übrigens auf der linken Seite (wenn man hereinkommt), denn ausschließlich diese hatten Fenster, tiefgesetzte, runde Fenster, die hinaus auf den Garten blickten und über die Wiesen, die sich gemächlich hinab bis zum Fluß neigten.</em></p>
<img src="http://iocus.pl/?ak_action=api_record_view&id=1263&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iocus.pl/2011/12/27/o-przyjemnosci-z-uczenia-sie-jezykow-obcych-plynacej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierścień Władzy w popcornie</title>
		<link>http://iocus.pl/2011/12/22/pierscien-wladzy-w-popcornie/</link>
		<comments>http://iocus.pl/2011/12/22/pierscien-wladzy-w-popcornie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Dec 2011 16:01:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Boże Narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[J.R.R. Tolkien]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iocus.pl/?p=1259</guid>
		<description><![CDATA[Przy okazji świątecznego szturmu dekoracyjnego znalazłem przypadkiem gadżet sprzed 10 lat bodajże. Zagubiony wśród innych drobnych rzeczy pochowanych w różne pudełka akurat dzisiaj dał o sobie znać. Chodzi o Pierścień Władzy dołączany do jakiegoś tam zestawu popcornu i Coli w czasach gdy na ekranach kin leciała pierwsza część Władcy Pierścieni. Zgrozę budzi takie potraktowanie tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1260" class="wp-caption alignleft" style="width: 300px"><a href="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/12/pierscien-maly.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-1260" title="Pierścień Władzy rodem z popcornu" src="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/12/pierscien-maly-290x290.jpg" alt="Pierścień Władzy rodem z popcornu" width="290" height="290" /></a><p class="wp-caption-text">Pierścień Władzy rodem z popcornu</p></div>
<p>Przy okazji świątecznego szturmu dekoracyjnego znalazłem przypadkiem gadżet sprzed 10 lat bodajże. Zagubiony wśród innych drobnych rzeczy pochowanych w różne pudełka akurat dzisiaj dał o sobie znać. Chodzi o Pierścień Władzy dołączany do jakiegoś tam zestawu popcornu i Coli w czasach gdy na ekranach kin leciała pierwsza część <em>Władcy Pierścieni</em>. Zgrozę budzi takie potraktowanie tego przedmiotu. Coś co jest największym zagrożeniem, co należy zniszczyć, bo w przeciwnym razie przyniesie zgubę Wolnym Ludom staje się dodatkową atrakcją, czymś wręcz pożądanym. Zestaw kupiłem bardziej z racji kolekcjonerskich niż chęci posiadania owego pierścienia, jednak podejrzewam, że wielu ludziom tego typu akcje wykrzywiają zupełnie sens dzieła Tolkiena. To co istotne zostaje wyrzucone z przekazu popularnego, co złowrogie staje się obiektem pożądania.</p>
<p>Przed Bożym Narodzeniem dzieje się niestety coraz częściej podobnie. To co nie jest ważne, staje się istotne. Mieszkanie wysprzątane na błysk, wielkie zakupy, mnóstwo przygotowań stają się prawie że celem samym w sobie. Prowadzą często do kłótni, przekleństw i złej atmosfery. Natomiast fakt, że wyrzuca się istotę Świąt przechodzi nie zauważony. Nie zauważamy, że Ktoś puka do naszych drzwi. W Wigilię chcemy się napychamy się jedzeniem (nie mówiąc niestety czasami o wódce), że do kościoła na pasterkę nie da rady pójść. Ważny staje się brzuch, nie dusza. Co więcej, rozpaczamy nad biednym losem karpia w sklepie i debatujemy jak go najbardziej humanitarnie zabić, a nie myślimy o ludziach, którzy cierpią i w tym czasie będą samotni. A co więc tu chodzi? Czy nie stało się ze Świętami czasem tak, jak z owym Pierścieniem? Odwrócone znaczenia, pojęcia i przeżywanie. Jednym słowem wielki cyrk, aby zagłuszyć głos, który już niedługo będzie się rozchodził wśród nocnej ciszy&#8230;</p>
<img src="http://iocus.pl/?ak_action=api_record_view&id=1259&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iocus.pl/2011/12/22/pierscien-wladzy-w-popcornie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jest zwiastun &#8222;Hobbita&#8221;</title>
		<link>http://iocus.pl/2011/12/21/jest-zwiastun-hobbita/</link>
		<comments>http://iocus.pl/2011/12/21/jest-zwiastun-hobbita/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Dec 2011 09:13:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmowo]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[J.R.R. Tolkien]]></category>
		<category><![CDATA[The Hobbit]]></category>
		<category><![CDATA[zapowiedzi filmowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iocus.pl/?p=1247</guid>
		<description><![CDATA[Po miesiącach oczekiwania pojawił się w końcu zwiastun filmu The Hobbit: An Unexpected Journey. Jak zapowiada się film? Ten sam reżyser, zwiastun bardzo mocno kojarzy się z Władcą Pierścieni. Można się więc spodziewać fantastycznych efektów specjalnych. Potwierdzają to sceny zawarte w trailerze. Martin Freeman jako Bilbo Baggins zapowiada się jak najbardziej hobbicko (no, może jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/12/hobbit-poster_1-maly.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1249" style="margin: 2px;" title="hobbit-poster_1-maly" src="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/12/hobbit-poster_1-maly-202x300.jpg" alt="" width="202" height="300" /></a>Po miesiącach oczekiwania pojawił się w końcu zwiastun filmu <em>The Hobbit: An Unexpected Journey</em>. Jak zapowiada się film? Ten sam reżyser, zwiastun bardzo mocno kojarzy się z <em>Władcą Pierścieni</em>. Można się więc spodziewać fantastycznych efektów specjalnych. Potwierdzają to sceny zawarte w trailerze. Martin Freeman jako Bilbo Baggins zapowiada się jak najbardziej hobbicko (no, może jest ciut za szczupły). Krasnoludy natomiast bardzo krasnoludzko. Do tego ich śpiew! Trzeba usłyszeć &#8222;Far over the Misty Mountains&#8221; i człowiek od razu zakocha się w tym niesamowitym wykonaniu. Problem z tym jest jedynie taki, że na myśli na nowo wracają do tematów tolkienowski. Nawał różnych obowiązków spowodował, że opuściłem już w pewnym sensie Śródziemie. Czas tam wracać, bo tam jest trochę mego serca i domu!</p>
<p><a href="http://selkar.pl/aff/kochamksiazki/advanced_search_result.php?keywords=Tolkien"><strong>Książki Tolkiena można nabyć w atrakcyjnych cenach w internecie!</strong></a></p>
<p><iframe src="http://www.youtube.com/embed/XGh7SymYZN4" frameborder="0" width="400" height="233"></iframe></p>
<img src="http://iocus.pl/?ak_action=api_record_view&id=1247&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iocus.pl/2011/12/21/jest-zwiastun-hobbita/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas wyruszyć ze swojej norki!</title>
		<link>http://iocus.pl/2011/12/18/czas-wyruszyc-ze-swojej-norki/</link>
		<comments>http://iocus.pl/2011/12/18/czas-wyruszyc-ze-swojej-norki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Dec 2011 17:12:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Premium]]></category>
		<category><![CDATA[Varia...]]></category>
		<category><![CDATA[gry planszowe]]></category>
		<category><![CDATA[J.R.R. Tolkien]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iocus.pl/?p=1236</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;W pewnej norze ziemnej mieszkał sobie hobbit. Ów hobbit nazywał się Bilbo Baggins, a jego norka, zwana Bag End, to była prawdziwa nora z wygodami. Mieściła się w pobliżu Hobbitonu. Hobbici, jak pewnie słyszeliście, to małe, wesołe stworzenia, o połowę mniejsze od ludzi. Przepadają za jedzeniem i piciem, za to zupełnie nie przepadają za przygodami. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1240" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/12/hobbit_2.jpg"><img class="size-medium wp-image-1240" title="Gra &quot;Hobbit&quot;" src="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/12/hobbit_2-300x297.jpg" alt="Gra &quot;Hobbit&quot;" width="300" height="297" /></a><p class="wp-caption-text">Gra &quot;Hobbit&quot;</p></div>
<p>&#8222;<em>W pewnej norze ziemnej mieszkał sobie hobbit. Ów hobbit nazywał się Bilbo Baggins, a jego norka, zwana Bag End, to była prawdziwa nora z wygodami. Mieściła się w pobliżu Hobbitonu. Hobbici, jak pewnie słyszeliście, to małe, wesołe stworzenia, o połowę mniejsze od ludzi. Przepadają za jedzeniem i piciem, za to zupełnie nie przepadają za przygodami.</em></p>
<p><em>Przygoda przyszła na spotkanie Bilba w osobie wędrownego czarodzieja Gandalfa i 13 krasnoludów. Krasnoludy, pod przewodnictwem Thorina Oakenshielda, postanowiły odzyskać skarb zrabowany im wiele lat wcześniej, strzeżony w pieczarze w Samotnej Górze przez niezwykle okrutnego smoka imieniem Smaug</em>&#8221; (fragment wstępu w instrukcji do gry).</p>
<p>Pierwszym szokiem było zderzenie z Thorinem Oakenshieldem, bo w tłumaczeniach spotykałem się z Dębową Tarczą. Niby drobny szczegół, ale po Łozińskim takie eksperymenta zapalają ostrzegawczą lampkę. Całe streszczenie fabuły Hobbita w instrukcji jest średnie, choć na potrzeby gry wystarczające. Bo gra to po prostu powtórka z akcji znanej książki J.R.R. Tolkiena <em>Hobbit</em>. To był wystarczający powód dla mnie, aby ją zakupić i zagrać.</p>
<p>Gra rozpoczyna się w Bag End, skąd wyrusza Bilbo wraz z krasnoludami, aby pokonać Smauga i odzyskać skradziony skarb. Po drodze natknie się na różne przygody, w których drużyna może się wykazać z jednej strony współpracą, z drugiej strony może okazać się, że każdy z jej członków będzie łasym na zbieranie klejnotów. Bowiem celem gry, po uratowaniu Miasta na Jeziorze przed Smaugiem, jest zebranie jak największej liczby bogactw. Jeżeli w kolejnych przygodach graczom powinie się noga, to Smaug będzie zbliżał się stopniowo do miasta. Jeżeli uda się im wszystkie przejść pomyślnie uprzedzą go i odbiją Samotną Górę z jego szponów. W tej drugiej opcji o zwycięstwie konkretnego gracza decyduje właśnie owa ilość zgromadzonych klejnotów.</p>
<p>Mimo że po planszy drużynę reprezentuje jeden pionek, każdy z graczy ma swoją kolejkę gry, w której albo przesuwa całą drużynę naprzód albo wykonuje kolejne przygody. Z tego powodu w pierwszej chwili wydaje się, że nie zapowiada się większa rywalizacja. Jednak po dojściu do pierwszej przygody, czyli Bitwy z Goblinami, wiadomo, że nie będzie tak sielankowo. Graczy charakteryzują trzy różne wskaźniki (inicjatywy, przebiegłości i siły), które w trakcie gry będą maleć bądź rosnąć. Ich początkowe ustawienie będzie decydować o poziomie trudności rozgrywki. Proponowane w instrukcji początkowe ustawienia to dosyć niski poziom trudności, dobry na zapoznanie się z zasadami, jednak warto szybko podnieść sobie poprzeczkę.</p>
<div id="attachment_1241" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><a href="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/12/hobbit_2calosc.jpg"><img class="size-medium wp-image-1241" title="Hobbit - zestaw do gry" src="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/12/hobbit_2calosc-300x152.jpg" alt="Hobbit - zestaw do gry" width="300" height="152" /></a><p class="wp-caption-text">Hobbit - zestaw do gry</p></div>
<p>Gra jest bardzo estetycznie wykonana. Figurki, karty, żetony i inne akcesoria stoją na wysokim poziomie estetycznym. Ilustracje do gry powstały na bazie prac John&#8217;a Howe, co mnie osobiście bardzo ucieszyło. Męczące są kolejne adaptacje pochodzące z filmu <em>Władca Pierścieni</em> nawet w miejscach, które z ani z filmem, ani z książką nie mają nic wspólnego. Zamawiając grę bałem się, że wizerunki hobbita, krasnoludów czy innych postaci będą właśnie zdjęciami z filmu. Rozczarowanie w tej kwestii było bardzo miłe.</p>
<p><em>Hobbit </em>jest grą stosunkowo prostą. Wydawca umieścił na okładce informację, że nadaje się już dla 8-letnich dzieci, co wydaje się zgodne z prawdą. Mimo prostoty może jednak ona zainteresować i starsze osoby, niekoniecznie znające świat Śródziemia. Moim jednak zdaniem przydałoby się troszkę więcej &#8216;komplikacji&#8217;. Rozgrywka jest liniowa i trochę za szybko staje się nieco rutynowa. Nie znaczy to, że jest to jedna z tych gier, w które się gra raz i nigdy do nich nie wraca. Brakuje jednak tego czegoś, jakiegoś elementu zaskoczenia, dzięki któremu trzymała uczestników w napięciu i oczekiwaniu na to, co będzie dalej. <em>Hobbit</em> nie zajmuje też dużo czasu, rozgrywka nie powinna trwać dłużej niż godzinę, a można całość ukończyć nawet w 30 minut. W sam raz na wieczór, kiedy nie ma wiele czasu, a potrzebna jest odmiana od telewizora. Dla fanów tolkienaliów pozycja oczywiście obowiązkowa, dla fanów Tolkiena polecam przynajmniej raz zagrać (i solidnie skrytykować autora za miliony nieścisłości w porównaniu z dziełem Tolkiena). Dobry pomysł na prezent, spotkanie z przyjaciółmi. Moim zdaniem warta pieniędzy na nią wydanych.</p>
<p>Ilustracje pochodzą ze strony polskiego wydawcy: <a href="http://www.krainaplanszowek.pl/nasze-gry/produkt,30,hobbit.html#gra">krainaplanszowek.pl</a></p>
<img src="http://iocus.pl/?ak_action=api_record_view&id=1236&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iocus.pl/2011/12/18/czas-wyruszyc-ze-swojej-norki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zły i niedobry churching&#8230;</title>
		<link>http://iocus.pl/2011/11/13/zly-i-niedobry-churching/</link>
		<comments>http://iocus.pl/2011/11/13/zly-i-niedobry-churching/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Nov 2011 15:28:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Premium]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>
		<category><![CDATA[churching]]></category>
		<category><![CDATA[kościół parafialny]]></category>
		<category><![CDATA[parafia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iocus.pl/?p=1205</guid>
		<description><![CDATA[Od jakiegoś czasu, zwłaszcza gdy już nie ma o czym pisać, media donoszą o rozwijaniu się w naszym kraju zjawiska churching&#8217;u. Ten językowy potworek oznacza wyszukiwanie sobie najbardziej odpowiadającego kościoła na niedzielną mszę św., rekolekcje, czy też ślub. Zjawisko może niezbyt obecne na wsiach czy w małych miasteczkach, gdzie wyboru albo nie ma albo jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1206" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/11/church.jpg"><img class="size-medium wp-image-1206" title="Jakiś kościół w Anglii...**" src="http://iocus.pl/wp-content/uploads/2011/11/church-300x224.jpg" alt="Jakiś kościół w Anglii...**" width="300" height="224" /></a><p class="wp-caption-text">Jakiś kościół w Anglii...**</p></div>
<p>Od jakiegoś czasu, zwłaszcza gdy już nie ma o czym pisać, media donoszą o rozwijaniu się w naszym kraju zjawiska <em>churching&#8217;u</em>. Ten językowy potworek oznacza wyszukiwanie sobie najbardziej odpowiadającego kościoła na niedzielną mszę św., rekolekcje, czy też ślub. Zjawisko może niezbyt obecne na wsiach czy w małych miasteczkach, gdzie wyboru albo nie ma albo jest prawie żaden, dużo częstsze w dużych miastach, gdzie czasami w promieniu pięciu minut jazdy samochodem dostępnych jest kilka kościołów. Proboszczowie zazwyczaj pomstują na wszystkich, którzy stali się wiernymi niewiernymi swojej parafii*. Dla innych, np. kościołów prowadzonych przez zakony, a nie będących parafiami, to wyznacza w ogóle sens istnienia. Mimo, że temat jest w dużych mediach raczej tematem sezonu ogórkowego, warto się nad nim chwilę zastanowić. Czy owego &#8222;wiernego niewiernego&#8221; potępiać, bronić? Czy mamy prawo wyboru kościoła, do którego chodzimy czy powinniśmy twardo chodzić do swojego, parafialnego, nawet pod groźbą utraty wiary po spotkaniu z miejscowym księdzem?</p>
<p>Jak to często bywa, odpowiedź nie jest łatwa i prosta. Więź z parafią jest oczywiście ważna, to jest miejsce, gdzie wg prawa kanonicznego parafianie przyjmują sakramenty (chrzest, bierzmowanie, małżeństwo itp.) a więc w konsekwencji tam też powinni uczestniczyć we mszy św. W ten sposób lokalną społeczność zaczyna łączyć w lokalną wspólnotę chrześcijan nie tylko wspólne zamieszkanie, ale i wspólna modlitwa, zaangażowanie przy parafii.</p>
<p>Z drugiej strony należy zadbać o swoje zbawienie, drogę duchową itp. Bywają parafie, w których jest forowana taka a nie inna duchowość. Duchowość to coś w rodzaju drogi do Boga, tych dróg jest wiele. Nie każdy musi iść każdą z nich. Co wtedy? Dla osób związanych z konkretną duchowością na pewno lepiej będzie iść do takiego kościoła, gdzie pogłębią właśnie tę drogę do Boga. Z drugiej strony, inni mogą nie czuć się najlepiej w tej duchowości, którą proponuje im proboszcz czy wikarzy. Czy ma się męczyć niepotrzebnie, czy raczej znaleźć swoje miejsce tam, gdzie odnajdzie swoją drogę? Co zrobić w sytuacji, gdy miejscowi księża nie mają daru głoszenia kazań, odprawiania mszy, nie mówiąc już o sytuacjach gorszącego stylu życia? Czy wtedy można znaleźć miejsce, gdzie właśnie przykład duchownych, sposób podania przekazu ewangelicznego pociągną nas do Boga?</p>
<p>Z trzeciej strony pojawia się ryzyko lenistwa. Idzie się tam, gdzie szybciej, mniej się wymaga, a może po prostu jest lepsza rozrywka i nudny obowiązek staje się bardziej strawny. Wtedy wybór kościoła to nie wybór dobra duchowego, tylko pójście na łatwiznę, a nie o to chyba chodzi w wierze.</p>
<p>Trzy strony medalu, a jakie rozwiązanie? Może właśnie to, żeby głównym wyznacznikiem był mój wzrost duchowy? Jeżeli w mojej parafii wzrastam duchowo, chociaż ten wzrost może nieraz być trudny, to nie warto uciekać? Przecież, żeby iść pod górę, trzeba się zmęczyć i napracować. Jeżeli nie wzrastam, wtedy szukam miejsca, gdzie będę. Nigdy natomiast nie powinno to wynikać z lenistwa, bo wtedy nie o wzrost duchowy chodzi, tylko o to, żeby szybciej z tej góry się stoczyć&#8230;</p>
<p>&#8212;</p>
<p>* Sformułowanie zgapione z Rzepy: <a href="http://www.rp.pl/artykul/20,747382.html">http://www.rp.pl/artykul/20,747382.html</a>.</p>
<p>** Nie chcę umieszczać konkretnego kościoła w Polsce, żeby komuś nie przychodziły niepotrzebne czy fałszywe skojarzenia.</p>
<img src="http://iocus.pl/?ak_action=api_record_view&id=1205&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iocus.pl/2011/11/13/zly-i-niedobry-churching/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

