Tag Archive | "Boże Narodzenie"

Pierścień Władzy w popcornie

Opublikowane 22 grudnia 2011. Autor: Ioannes Oculus.

Pierścień Władzy rodem z popcornu

Pierścień Władzy rodem z popcornu

Przy okazji świątecznego szturmu dekoracyjnego znalazłem przypadkiem gadżet sprzed 10 lat bodajże. Zagubiony wśród innych drobnych rzeczy pochowanych w różne pudełka akurat dzisiaj dał o sobie znać. Chodzi o Pierścień Władzy dołączany do jakiegoś tam zestawu popcornu i Coli w czasach gdy na ekranach kin leciała pierwsza część Władcy Pierścieni. Zgrozę budzi takie potraktowanie tego przedmiotu. Coś co jest największym zagrożeniem, co należy zniszczyć, bo w przeciwnym razie przyniesie zgubę Wolnym Ludom staje się dodatkową atrakcją, czymś wręcz pożądanym. Zestaw kupiłem bardziej z racji kolekcjonerskich niż chęci posiadania owego pierścienia, jednak podejrzewam, że wielu ludziom tego typu akcje wykrzywiają zupełnie sens dzieła Tolkiena. To co istotne zostaje wyrzucone z przekazu popularnego, co złowrogie staje się obiektem pożądania.

Przed Bożym Narodzeniem dzieje się niestety coraz częściej podobnie. To co nie jest ważne, staje się istotne. Mieszkanie wysprzątane na błysk, wielkie zakupy, mnóstwo przygotowań stają się prawie że celem samym w sobie. Prowadzą często do kłótni, przekleństw i złej atmosfery. Natomiast fakt, że wyrzuca się istotę Świąt przechodzi nie zauważony. Nie zauważamy, że Ktoś puka do naszych drzwi. W Wigilię chcemy się napychamy się jedzeniem (nie mówiąc niestety czasami o wódce), że do kościoła na pasterkę nie da rady pójść. Ważny staje się brzuch, nie dusza. Co więcej, rozpaczamy nad biednym losem karpia w sklepie i debatujemy jak go najbardziej humanitarnie zabić, a nie myślimy o ludziach, którzy cierpią i w tym czasie będą samotni. A co więc tu chodzi? Czy nie stało się ze Świętami czasem tak, jak z owym Pierścieniem? Odwrócone znaczenia, pojęcia i przeżywanie. Jednym słowem wielki cyrk, aby zagłuszyć głos, który już niedługo będzie się rozchodził wśród nocnej ciszy…

Comments (0)

Tagi: ,

Zaległe Boże Narodzenie

Opublikowane 02 stycznia 2009. Autor: Ioannes Oculus.

Spora ilość zajęć przed Świętami uniemożliwiła mi nawet złożenie życzeń na blogu. Cóż, tak bywa, przepraszam was za to. Niech jakąś rekompensatą będzie to wideo, które znalazłem na zaprzyjaźnionym blogu.

Comments (0)

Tagi: ,

Refleksja pobożonarodzeniowa

Opublikowane 31 grudnia 2007. Autor: Ioannes Oculus.

Nie napisałem tutaj żadnych życzeń z okazji Bożego Narodzenia. Przepraszam za wszystkich czytelników. Niestety nie miałem na to czasu, co nie znaczy, że nie życzę wam wszystkiego najlepszego :) . A teraz ad rem.

Boże Narodzenie to jedno z najbardziej zlaicyzowanych świąt chrześcijańskich. Pamiętamy o mnóstwie różnych błahych spraw, a zapominamy o istocie, o tym, że Bóg się narodził, abyśmy mogli żyć. Święta Bożego Narodzenia to przecież m. in. święta życia. Nie tylko dlatego, że mniej więcej od tego czasu dni stają się coraz dłuższe, że do wiosny już coraz bliżej. Przede wszystkim dlatego, że Bóg docenił ludzkie życie, bo sam stał się człowiekiem. Tymczasem my sami niszczymy swoje życie. Nie tylko w kwestiach takich jak brak jego ochrony od poczęcia do naturalnej śmierci, ale też tak bardzo osobiście. Zabijamy się dietami, stresem, gonitwą za tak wieloma sprawami. Redukujemy się do instynktów zwierzęcia: upolować, zjeść i być zadowolonym. Szacunek do życia przejawia się przecież także przez jego uwznioślenie. Bóg stając się człowiekiem nie zredukował bóstwa, ale wywyższył człowieczeństwo. Dzisiaj zapominamy o tym, że nasze życie, to też życie duchowe ogólnie rozumiane. Wymaga to wysiłku, czasem boli, ale daje owoce daleko większe i trwalsze niż przyziemna pogoń za dobrami tego świata. Czasami nawet nasza religijność redukuje się do li tylko przyziemnego jej przeżywania. To już nie my, którzy mamy wspinać się na wysokość Boga, ale uczestnictwo w religijnym „szoł”, które ma nam zaspokoić jakieś tam potrzeby. Najlepiej wiele krzyku, emocji i dobrej atmosfery pomiędzy nami. Nieważne, że we Mszy świętej chodzi o coś innego, ważne, aby było wygodnie, aby się dobrze czuć w kościele. Nieważne, że Chrystus składa za nas Ofiarę, że narodził się w ubóstwie betlejemskiej groty dla naszego zbawienia. Ważne, że my mamy dobre samopoczucie, że na te niemiłe sprawy patrzymy przez filtr wszechobecnego „ma być przyjemnie i miło”.

Rachunek sumienia? Może, choć dotyczy to także i mnie, bo każdy z nas musi się pytać, ku czemu dąży. Może jednak uda się mi, tobie w roku dwa tysiące ósmym i w następnych, mieć szacunek dla własnego życia, dla życia, które jest czymś więcej niż ciałem, bo jest ciałem i duchem. Życia, które jest nam darowane od Boga.

Comments (1)

Tagi: , ,