Tag Archive | "Eucharystia"

Zbliżają się ważne chwile…

Opublikowane 03 maja 2008. Autor: Ioannes Oculus.

Nadchodzi już powoli bardzo ważny dla mnie czas. Już jutro zaczynam rekolekcje w Kokoszycach, a potem…

Ofiara Mszy Świętej10 maja, anno Domini 2008, w godzinę Miłosierdzia Bożego (15:00) rozpocznie się uroczysta Msza Święta w katowickiej Katedrze, podczas której z rąk arcybiskupa Damiana Zimonia przyjmę święcenia kapłańskie.

18 maja, anno Domini 2008, o godzinie 12:15 rozpocznie się Msza Święta Prymicyjna, pierwsza w życiu którą będę sprawował. Będzie miała miejsce w kościele pw. Najświętszych Imion Jezusa i Maryi w Katowicach – Brynowie (ul. Nasypowa).

Wszystkich czytelników mojego bloga pokornie proszę o modlitwę w mojej intencji. Wiem, że niczym nie zasłużyłem sobie na ten dar. Będzie mi on dany z łaski Bożej i z Jego upodobania. Wiem też, że jestem człowiekiem grzesznym i słabym, więc tym bardziej proszę was o wsparcie mnie przez modlitwę. Gdyby natomiast ktoś z Was zechciał przybyć na te uroczystości, to będę wielce rad z waszej obecności.

Comments (3)

Tagi: , ,

Tolkienowskie zadumanie na Wielki Czwartek

Opublikowane 20 marca 2008. Autor: Ioannes Oculus.

W dzień ustanowienia Eucharystii przez Jezusa przypomniał mi się taki tekst Profesora Tolkiena:

„Z mroku mojego życia, tak bardzo zawiłego, stawiam przed Tobą jedną wielką rzecz, którą trzeba kochać na ziemi: Najświętszy Sakrament….
Tam znajdziesz romantyzm, chwałę, honor, wierność, prawdziwą ścieżkę wszystkich swoich miłości na świecie i coś więcej: Śmierć; dzięki boskiemu paradoksowi tę, która kończy życie i żąda oddania wszystkiego, a jednak dzięki smakowi (lub przedsmakowi) której można utrzymać to, czego poszukujesz w ziemskich związkach (miłość, wierność, radość), lub nadać im ten charakter rzeczywistości, wiecznej trwałości, której każdy człowiek pragnie z głębi duszy.”

J. R. R. Tolkien, Z listu do Michaela Tolkiena (6-8 marca 1941)

Tam, w Wieczerniku, wzięły początek najwspanialsze czyny ludzkości. Tam odnaleźliśmy długo poszukiwany sens. Gdy jeszcze raz zapytasz po co żyć, spójrz na Tego, który umył swoim uczniom nogi. On był Bogiem i mógł mieć wszystko. Wolał jednak usłużyć uczniom, a potem jeszcze zostawić samego siebie w kawałku chleba. Tak prawdziwie, że możesz go smakować jak pokarm, dotykać i oglądać. To nie udawanie, nie gra, nie symbol! To jest prawdziwa i nieskończona miłość Boga do człowieka. To w niej zaczynają się nasze najwspanialsze przygody, nasze życie nabiera kolorów, staje się inne, lepsze, wspanialsze.

Gdybym kiedyś nie umiłował tej Eucharystii, to, widzę to teraz, nie poznałbym wielu wspaniałych ludzi. Gdybym kiedyś nie zafascynował się Jego miłością, to tyle osób, nie tylko wierzących, ale i tych dalekich od Kościoła, pozostało by mi obcymi. Widzę i doświadczam tego, że w Eucharystii, w Bogu może zacząć się najwspanialsza przygoda życia. A wystarczyło wyjść za próg swojego domku. A Droga wiedzie w przód i w przód. „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”, więc prowadź mnie, o Panie mój. Niech przeżywam największą przygodę mojego życia. Niech smakuję je każdym moim zmysłem cielesnym i zmysłami duszy. Choć wyruszywszy na przygodę liczę się z niebezpieczeństwami, z niewygodam, to liczę na Twą pomocną dłoń. Ty nigdy jeszcze nikogo nie zawiodłeś.

Comments (0)

Tagi: , ,

Ów Czwartek

Opublikowane 20 marca 2008. Autor: Ioannes Oculus.

„Wziął chleb w swoje święte i czcigodne ręce” i obdarza do dziś ludzkość swą miłością. A Eucharystia i kapłaństwo są ze sobą nierozłącznie związane. Gdy nie ma kapłana, nie ma Eucharystii. Jakiż musiał być ból tych ludzi, którzy gromadzili się w kościołach bez kapłana, którego wywiozło NKWD, którzy kładli na ołtarz ornat i tak modlili się co niedziela. Kapłan – zadanie wielkie i przekraczające ludzkie siły. Dlatego jest ono z Bożego wezwania. Bez Jego pomocy, Jego łaski, Jego działania wszystko byłoby tylko pustym gestem. Tym większe Deo gratias, że On jest, że On zmartwychwstał.

Niesamowite, że sam Bóg jest obecny w małym kawałku chleba. Równie niesamowite, że już niedługo będę mógł tak dać siebie Chrystusowi, że On będzie przemieniał chleb w swoje ciało moimi niegodnymi rękami i słowami. Nie mam zasług, dzięki którym byłbym godnym tego zaszczytu, dlatego tym pokorniej chcę podchodzić to tego wielkiego daru Bożego, do kapłaństwa i do Eucharystii. Dziś w Wielki Czwartek uświadamiam sobie, że jestem już blisko, na końcu tej drogi ku kapłaństwu Chrystusowemu. Uświadamiam sobie także tę wielką małość, niegodność i wielkość łaski Bożej. Daj Panie, abym zawsze godnie sprawował Twoje święte dzieła, bym hojnie i ze czcią szafował twoją łaską tym, którzy o nią proszą. Bym umiał być Twoim narzędziem przyprowadzając innych do Ciebie. Chcę szukać owiec, które odeszły z Twoich wspaniałych pastwisk i przyprowadzić je z powrotem do owczarni, do świętego Kościoła katolickiego. Niech zawsze Wielki Czwartek będzie mi także przypomnieniem, że to nie ja, ale Ty działasz, a mi daj radość, że jestem Twoim sługą.

Comments (0)

Tagi: