Tag Archive | "liturgia"

Msza gregoriańska

Opublikowane 15 czerwca 2008. Autor: Ioannes Oculus.

Ładna nazwa: „ryt gregoriański”, „msza gregoriańska”. Mam nadzieję, że wyprze „Mszę trydencką”, która to nazwa fałszywie sugeruje, że Mszę, o której mowa, wprowadził Sobór Trydencki. Poza tym cały artykuł jest ciekawy i daje nadzieję, że największe skarby Kościoła na nowo będą jaśnieć :)

Jak donosi telegraph.co.uk:

Latin Mass to return to England and Wales

Last updated: 7:32 PM BST 14/06/2008

The traditional Latin Mass – effectively banned by Rome for 40 years – is to be reintroduced into every Roman Catholic parish in England and Wales, the senior Vatican cardinal in charge of Latin liturgy said at a press conference in London today.

In addition, all seminaries will be required to teach trainee priests how to say the old Mass so that they can celebrate it in all parishes.

Catholic congregations throughout the world will receive special instruction on how to appreciate the old services, formerly known as the Tridentine Rite.

Yesterday’s announcement by the senior Vatican cardinal in charge of Latin liturgy, Cardinal Dario Castrillon Hoyos, speaking on behalf of Pope Benedict XVI, will horrify Catholic liberals, including many bishops of England and Wales.

The Pope upset the liberals last year when he issued a decree removing their power to block the celebration of the old Mass. Yesterday’s move demonstrates that the Vatican intends to go much further in promoting the ancient liturgy.

Asked whether the Latin Mass would be celebrated in many ordinary parishes in future, Cardinal Castrillon said: “Not many parishes – all parishes. The Holy Father is offering this not only for the few groups who demand it, but so that everybody knows this way of celebrating the Eucharist.”

The Cardinal, who heads the Pontifical Commission Ecclesia Dei, made his comments as he was preparing to celebrate a traditional Latin Mass at Westminster Cathedral yesterday, the first time a cardinal has done so there for 40 years.

In the traditional rite, the priest faces in the same direction as the people and reads the main prayer of the Mass in Latin, in a voice so low as to be virtually silent. By contrast, in the new rite the priest faces the people and speaks audibly in the local language.

Cardinal Castrillon said that the reverent silence of the traditional rite was one of the “treasures” that Catholics would rediscover, and young worshippers would encounter for the first time.

Pope Benedict will reintroduce the old rite – which will be known as the “Gregorian Rite” – even where the congregation has not asked for it. “People don’t know about it, and therefore they don’t ask for it,” the Cardinal explained.

The revised Mass, adopted in 1970 after the Second Vatican Council, had given rise to “many, many, many abuses”, the Cardinal said. He added: “The experience of the last 40 years has not always been so good. Many people have lost their sense of adoration for God, and these abuses mean that many children do not know how to be in the presence of God.”

However, the new rite will not disappear; the Pope wishes to see the two forms of Mass existing side by side.

Such sweeping liturgical changes are certain to cause intense controversy. At a press conference, a journalist from the liberal Tablet magazine, which is close to the English bishops, told the Cardinal that the new liturgical changes amounted to “going backwards”.

Following last year’s papal decree, liberal bishops in England and America have attempted to limit the takeup of the old Mass by arguing that the rules say it should only be reintroduced when a “stable group” of the faithful request it. But Cardinal Castrillon said that a stable group could consist of as few as three people, and they need not come from the same parish.

The changes will take a few years to implement fully, he added, just as the Second Vatican Council had taken a long time to absorb. He insisted that the widespread reintroduction of the old Mass did not contradict the teachings of the Council.

Story from Telegraph News:
http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/2129070/Latin-mass-to-return-to-England-and-Wales.html

Comments (0)

Tagi: , , ,

To już dzisiaj

Opublikowane 14 września 2007. Autor: Ioannes Oculus.

Na niejednym blogu, niejednej stronie w internecie można przeczytać, że to już dzisiaj. Dzisiaj jest pierwszy dzień, kiedy każdy kapłan może odprawiać Mszą Świętą w klasycznym rycie rzymskim. Co się zmieni w praktyce? Zobaczymy, bo rzeczywistość nie zmienia się rewolucyjnie, zwłaszcza w Kościele. Czy taka Msza się upowszechni choć trochę bardziej? Czy biskupi, księża nie będą tworzyć przeszkód? Nie wiem. Jak będzie, to pokaże czas. Ja jestem pełen optymizmu i nadziei, bo krok najważniejszy został już zrobiony :)

Comments (0)

Tagi:

Memoria s. Pii X, papae

Opublikowane 21 sierpnia 2007. Autor: Ioannes Oculus.

Natus est in pago Riese intra Venetorum fines anno 1834. Ad sacerdotium evectus, munus optime exercuit. Episcopus Mantuanus et patriarcha Venetiarum creatus, papa electus est anno 1903. Hanc rationem regiminis suscepit instaurare omnia in Christo, quam et opere complevit in simplicitate animi, paupertate et fortitudine, quibus vitam christianam inter fideles excitavit et contra errores grassantes fortiter egit. Mortuus est anno 1914, die 20 augusti.

Dzisiaj z racji tego wspomnienia kapłan odmówił Modlitwę Eucharystyczną po łacinie :) .

Comments (0)

Tagi: ,

Jeszcze o powrocie klasycznego rytu rzymskiego

Opublikowane 16 lipca 2007. Autor: Ioannes Oculus.

Najnowszy „Gość Niedzielny” (15 lipca 2007, nr 28) zamieścił artykuł ks. Artura Stopki pt. Jeden ryt, dwie praktyki. Artykuł nawet niezły, ale jest pewne „ale”… Otóż autor pisze:

Ojciec Święty zwraca również uwagę, że mszał przedsoborowy nigdy nie został formalnie zakazany. To ważna uwaga, ponieważ przed publikacją dokumentu często można było usłyszeć głosy tzw. środowisk tradycjonalistycznych, wzywających do „uwolnienia Mszy wszech czasów”.

Z teksty można wywnioskować, że „tzw. środowiska tradycjonalistyczne” zrobiły niepotrzebny zamęt, bo przecież mogły bez problemu mieć Mszę wszech czasów. Tylko, że to nie jest prawda! Faktycznie, formalnie nigdy nie była ona zakazana, jednak w praktyce uczestniczenie w niej było bardzo utrudnione, nawet po wydaniu motu proprio Ecclesia Dei Jana Pawła II. Nawet, gdy była grupa ludzi, która chciała tej Mszy, to, aby móc w niej uczestniczyć choć raz w miesiącu, musieli włożyć w to wiele wysiłku, narazić się na wyśmianie przez wielu księży, a często i nieprzychylność biskupa. Dlatego wołanie o uwolnienie Mszy wszech czasów było moim zdaniem jak najbardziej usprawiedliwione, bo była ona praktycznie uwięziona, niesłusznie i nieprawnie. „Tzw. środowiska tradycjonalistyczne” chciały uwolnienia tego, co powinno być wolne, a w praktyce było niejako uwięzione.

Autor pisze także, że nie można tu mówić o żadnym przełomie. Nie jest to na pewno rewolucja, jednak jest to coś więcej niż zwykły,”mało ważny” akt administracyjny. Doniosły jest fakt, że Kościół przyznał rację temu, co „wielkie i święte” było, ale także i takie samo jest i będzie. Tendencje w nauczaniu, poglądach wielu zmierzały raczej ku negacji tego, co było. Teraz wyszedł z Watykanu wyraźny głos: Tradycji nie można odrzucić. Ona pozostaje wielkim skarbem Kościoła.

Comments (0)

Tagi: ,

Święte i wielkie

Opublikowane 10 lipca 2007. Autor: Ioannes Oculus.

To, co poprzednie pokolenia uważały za święte, pozostaje świętym i wielkim także dla nas (z listu Benedykta XVI do biskupów z okazji publikacji motu proprio „Summorum Pontificium”).

Może nie wypada tak pisać, ale nareszcie się doczekaliśmy! Wiadomość o tym dokumencie napełniła mnie ogromną radością. Nie chodzi to o jakieś świętowanie zwycięstwa tak, aby wykazać innym, że jest się górą. Chodzi mi bardziej o sam fakt, że ta duchowość (bo to nie tylko sama liturgia, ale i duchowość z niej wypływająca i nią się karmiąca) będzie mogła na stałe wpisać się w życie chrześcijańskie. Kilka razy było mi dane uczestniczyć w Mszy w rycie klasycznym. Za każdym razem byłem tym wielce pociągnięty. Tam jest tak dużo modlitwy, skupienia, aż Msza w Novus Ordo wydaje się czasem po prostu przegadana. Niesamowita jest głębia tej liturgii. Tam nie ma nic podanego kawa na ławę, ta liturgia stawia uczestnika przed wyborem: albo angażujesz się cały i wchodzisz w to, zgłębiasz, poznajesz krok po kroku, albo od razu machniesz ręką, bo to stek starych bzdur.

Ta liturgia niesie bowiem z sobą tyle treści, że nie sposób jej ogarnąć całej, nie sposób zrozumieć, tak na sposób racjonalny. Bo racjonalność podpowiada: po co tyle tych gestów, przecież wystarczy raz, po co ten język, przecież nikt nie rozumie słów. A ludzie dzisiaj chcą wszystko zrozumieć. Tylko, że Boga nie jesteśmy w stanie zrozumieć, a to Jego czcimy w liturgii. Poza tym, kto po Mszy Świętej pamięta o czym była prefacja? Przecież wielu nie wie nawet jaka była Ewangelia czytana, o czym było kazanie. Liturgia to nie lekcja katechezy, czy jakiś pokaz. To moment, w którym człowiek oddaje cześć swemu Stwórcy, Najwyższemu Bogu. A Bóg, uprzedzając ten czyn człowieka, udziela mu przez liturgię swej łaski. Bóg daje się nam sam na liturgii. To wtedy zwykły kawałek chleba staje się najcenniejszym kawałkiem świata, samym Chrystusem, realnie obecnym. Dlatego ja odpowiadam na tę miłość, dlatego chcę by liturgia była piękna, magna, nawet w dzień powszedni. Dlatego rozumiem ludzi, którzy budowali potężne kościoły opływające złotem, boć to i tak mizerna chałupka dla Boga. Tyle przynajmniej mogli dać – wszystko co najcenniejsze. Dziś buduje się kościoły, które przypominają baseny, czy hale sportowe, a w środku są urządzone kiczowato, albo tak, żeby pokazać, że tu nie ma nic nadzwyczajnego. A przecież kościół to mieszkanie Boga. Swoje mieszkania urządzamy z starannością, dbamy o każdy szczegół, a w kościele… tu i tam się coś powiesi i jakoś to będzie. Odszedłem jednak od tematu.

Mam więc nadzieję, że Msza w klasycznym rycie będzie teraz powszechniej sprawowana. Chciałby, aby tu gdzie mieszkam, na Śląsku, w archidiecezji katowickiej, była możliwość codziennie lub przynajmniej w niedziele i święta wziąć udział w takiej Mszy.

Cieszę się jeszcze z jednaj rzeczy. Papież pozwolił odmawiać duchownym wyższych święceń stary brewiarz. Jak najszybciej postaram się go nauczyć i będę go odmawiać. Nie wiem tylko, jak pogodzić oba kalendarze liturgiczne. Może wyjdzie jeszcze jakiś dokument?

Pan wysłuchał próśb.  Niech więc kwitnie tradycyjna pobożność, tradycyjna Msza, niech kwitnie Tradycja. Bo żadne drzewo nie przeżyje bez korzeni, a korzeniem Kościoła jest Tradycja.

Comments (1)

Tagi: , ,

Wraca liturgia w rycie klasycznym

Opublikowane 28 czerwca 2007. Autor: Ioannes Oculus.

Dzisiaj Watykan oficjalnie zapowiedział papieskie Motu Proprio na temat powrotu liturgii klasycznej. Już za kilka dni ma się ukazać dokument papieski, który zezwala na sprawowanie Najświętszej Ofiary bez ograniczeń w rycie klasycznym. Oczywiście Novus Ordo, czyli obecny ryt, pozostanie w użyciu i będzie normą. Nareszcie to, co było przez tyle wieków świętością i skarbem Kościoła, nie będzie zakazywane. Choć zapewne dalej ta liturgia spotka się z niezrozumieniem i odrzucaniem, niechęcią, a nawet wrogością.

Liturgię w rycie klasycznym trzeba przeżyć, aby zrozumieć co jest w niej niesamowitego. Modlitewne skupienie, cisza. Wiele gestów, znaków, każdy o głębokim znaczeniu. Tego nie rozumie się od razu, nie da się tego po prostu wytłumaczyć. Jest to jak wchodzenie w nieziemską rzeczywistość, jest jak doświadczenie nieba. Gdy całe zgromadzenie wspólnie kieruje się ku ołtarzowi wydaje się, że zbliżamy się wszyscy, niczym pielgrzymi, czy owce, ku niebieskiej ojczyźnie. Kapłan jest tym, który prowadzi, bo Chrystus ustanowił go pasterzem dla swojego ludu. Nie zwalnia to wiernych z odpowiedzialności za wspólnotę. To nie jest bezwolna owczarnia, to jest zgromadzenie tych, którzy zostali powołani, aby w wolności stać się dziedzicami nieba. Cóż za łaska! Wtedy ja sam doświadczam własnej małości. To, że mogę iść wśród dzieci Bożych, jest największą łaską. Bóg mnie kocha i chce, aby przyszedł do Niego. Czego chcieć więcej? Więc proszę o modlitwę, abym chciał tylko Boga, bo ułomna jest ludzka natura. Proszę o modlitwę w mojej intencji, proszę módlmy się nawzajem za siebie. Proszę, dobry Boże, daj nam przyjść do Ciebie i radować się oglądaniem Twojego oblicza. Nie pozwól, aby zawładnął nami grzech, ale niech Twoja łaska da nam siły na drogę. Sit nomen Domini benedictus!

Comments (0)

Tagi:

Tradycja liturgiczna

Opublikowane 26 maja 2007. Autor: Ioannes Oculus.

Trochę obawiam się o tym pisać, bo mogę być źle zrozumiany. Powodem, dla którego poruszam ten temat, było moje spotkanie z jednym z lefebrystów, dzisiaj w Częstochowie. Rozmawialiśmy chwilę, a była to trudna rozmowa. Od początku miałem wrażenie, że jestem atakowany. Człowiek, z którym rozmawiałem wypowiadał kolejne zdania z szybkością karabinu maszynowego, atakując papieża, Watykan etc. Powiedział, że Bractwo Piusa X jest i tak bardzo liberalne, bo prowadzi rozmowy z Watykanem i jeżeli podpiszą porozumienie, to on porzuca Bractwo. Wyszło na to, że Watykan jest stolicą zła, która nie może się zmienić.

Boli mnie to bardzo, bo więź duchowa z Stolicą Apostolską jest niezwykle ważna w życiu Kościoła katolickiego. Jest też ona bardzo zakorzeniona w Tradycji właśnie. Boli mnie to także, gdyż sam „zasmakowałem” już trochę w liturgii w klasycznym rycie rzymskim i jestem nią zafascynowany (o ile dobre słowo). Daje mi ona doświadczenie misterium, czegoś większego ode mnie, niepojmowalnego, a jednocześnie czegoś, w co przez liturgię wchodzę. Od tego czasu modlę się o pojednanie się Bractwa Piusa X z Kościołem katolickim i smuci mnie, że po obu stronach brak u niektórych woli pogodzenia się. Podobna sytuacja miała miejsce z Lutrem. Trwał on w uporze, niektóre ważne osoby w Kościele też, więc gdy Luter nie chciał współpracować z Kościołem, ludzie go odrzucili. Tak zaczął on i jego naśladowcy schodzić na błędną drogę, co doprowadziło do bolesnych podziałów Kościoła. Stąd też moim marzeniem jest „uwolnienie” liturgii tradycyjnej tak, aby każdy kto chce w niej uczestniczyć, miał taką okazję. Tak samo, aby każdy kapłan, który chce ją odprawiać mógł się tego nauczyć i robić to, choćby dla malutkiej grupki wiernych. Nie można odcinać się od Tradycji i tradycji. Kto by tak zrobił to, jak drzewo odcięte od korzenia, szybko uschnie. Nie narzucam nikomu tej liturgii, nie mówię, że jest lepsza od Novus Ordo, ale chciałbym, aby to co było centrum życia Kościoła przez liczne wieki, już od starożytności, nie stało się tylko obiektem muzealnym.

Comments (0)

Tagi: , ,