Tag Archive | "nuda"

Podręcznik do gry Warhammer

Tags: ,

Sposób na nudę: 5. RPG

Posted on 07 lipca 2010 by admin

Podręcznik do gry Warhammer

Podręcznik do gry Warhammer

Role Playing Games, czyli RPG. Rozrywka wydaje się być dość kontrowersyjna dla niektórych. Jednak wydaje mi się, że jest podobnie jak z młotkiem. Można nim wbić gwóźdź pod obraz albo zabić. Dlatego uważam, że dobre RPG może być świetnym sposobem na nudę.

Wariacji RPG jest wiele. Ta, o którą mi chodzi, to chyba najbardziej klasyczna odmiana, która opiera się o wyobraźnię. Nie komputery, plansze, itp., ale angażuje naszą wyobraźnię. Oto przy stole siada sobie kilka osób i wciela się w postacie w wymyślonym świecie. Jeden z nich, zwany Mistrzem Gry, odpowiada za cały świat, snuje fabułę gry. Jego zadanie jest najbardziej odpowiedzialne, od niego zależy jakie przygody spotkają bohaterów i to on odpowiada dosłownie za cały wymyślony świat. Pozostali natomiast wcielają się w swoich bohaterów. Wybór świata zależy od graczy, czy będzie łudząco podobny do naszego, czy na wskroś fantastyczny (np. Warhammer czy AD&D). Chyba najprostszym RPG jest Mythai® Starter (nigdy go nie używałem, ale tak wygląda na ich stronie), więc może posłużyć na początek. Największym „problemem” jest znalezienie odpowiedniego Mistrza Gry, osoby która już zna system, w który będziemy grać, ma doświadczenie i talent w prowadzeniu takich gier.

Niektórzy zarzucają tego typu grom, że odciągają od realnego świata, że niszczą młodzież albo że wręcz są sekciarskie. Nie mogę się z tym zgodzić. Owszem, są systemy, które promują pewne sekciarskie, szkodliwe podejście do świata, ale wystarczy ich nie używać. Zaletą natomiast takich gier jest aktywne spędzenie czasu, kiedy trzeba myśleć, podejmować decyzje (i ponosić ich konsekwencje włącznie ze śmiercią prowadzonej postaci). Niesamowicie potrafią rozwijać wyobraźnię, a także wiedzę. To ostatnie może być zaskakujące, ale zależnie od systemu osoby takie zdobywają ogromną wiedzę, np. na temat uzbrojenia średniowiecznego lub najnowszych zdobyczy techniki. Co więcej dzieje się to bezboleśnie.

Gorąco więc polecam ten sposób spędzania czasu na wakacjach. Cóż z tego, że nigdzie się nie wyjeżdża, jeżeli dzięki wyobraźni można walczyć ze smokami lub podbijać nowe planety?

P.S. W chwili ukazania się tego postu powinienem być w Odessie. Urlop kończę 23 lipca. Chętnie bym wrócił do „starych, dobrych czasów”, kiedy brałem udział w takich grach. Jest ktoś chętny na Halembie?

Comments (1)

Rolka filmu

Tags: , ,

Sposób na nudę: 3. Film

Posted on 25 czerwca 2010 by admin

Rolka filmuTrzecim moim sposobem na nudę jest film. Jednak nie każdy, nie zawsze. Nie chodzi mi tu również o oglądanie telewizji, gdyż jest to jeden z najgłupszych moim zdaniem sposobów spędzania wolnego czasu. Film trzeba dobrać ze starannością, jak i to co jemu towarzyszy. Najlepiej aby oglądanie filmu odbywało się w gronie przyjaciół, którzy nie wykazują pewnej cechy dość denerwującej (przynajmniej mnie osobiście). Chodzi mianowicie o milczenie podczas oglądania. Dla niektórych osób jakiekolwiek słowo podczas jest co najmniej zbrodnią. Jest to zrozumiałe w kinie, ale dla mnie nie do pojęcia, jeżeli film oglądamy we własnym domu. Cała przyjemność to właśnie te rozmowy i komentarze na temat wydarzeń z ekranu.

Przy tym rozwiązaniu problemu nudy zalecam jednak ostrożność. Film bowiem może być ciekawym uzupełnieniem, ale też niestety łatwo przeradza się w główną rozrywkę. Dzieje się tak, bo nie wymaga od nas tyle kreatywności w działaniu. Stąd moje zalecenie, aby nie oglądać filmów samotnie, ale w towarzystwie chętnym do kreatywnej dyskusji na temat oglądanego/obejrzanego filmu. Jednocześnie nie polecam filmów będących adaptacją książek. Na ogół przekręcają treść dzieła, a przede wszystkim to lepiej sięgnąć po prostu do książki (co nie oznacza, że nie ma udanych adaptacji, ale te można oglądać tylko po przeczytaniu oryginału). Dobry film jest dziełem samym w sobie. Lubię osobiście obejrzeć dobry film, przy którym można pomyśleć, zrelaksować się, a przede wszystkim potraktować jako okazję do spotkania się z przyjaciółmi. Tak rozumiem film, jako sposób na nudę.

Poprzednim sposobem było pisanie bloga, a następny będzie…

Comments (1)

Wordpress

Tags: , , ,

Sposób na nudę: 2. Blog

Posted on 19 czerwca 2010 by admin

Wordpress

Bloga można założyć używając np. WordPressa.

Już widzę oburzone miny niektórych. „Blog? Mam pisać niczym niedojrzałe nastolatki publiczny pamiętniczek?” Uspokajam. Nic z tych rzeczy. Proponuję na nudę zacząć pisać blog, jednak w zupełnie innym stylu, niż ten który przywołałem.

Blogi bowiem można pisać na setki sposobów, które najczęściej są w jakiś sposób wyrazem, odbiciem osoby autora. Upraszczając jednak blogi można podzielić na trzy kategorie według tego kto lub co jest przedmiotem ich treści. Do pierwszej zaliczymy więc blogi-pamiętniki, w których autor jest właściwie też przedmiotem opisu. Tworzą swoistą autobiografię. Wydaje się, że na ogół nie będą to blogi ani specjalnie interesujące, ani rozwijające autora. Tym też rodzajem nie będę się zajmował. Drugim rodzajem jest blog tematyczny. Wybieramy sobie konkretną tematykę, o której chcemy pisać i to jej poświęcamy naszego bloga. Powstają wtedy mniej lub bardziej profesjonalne blogi, z których można się czegoś dowiedzieć, a przede wszystkim mogą rozwinąć i dać rozrywkę autorowi. Przykładem takiego może być choćby mój własny blog o książkach. Trzecim natomiast sposobem, który jest chyba najrzadszym jest pisanie swego rodzaju powieści. Może ona przybierać różne kształty. Jednym z nich jest sławny blog Emo – Martynka, który przyciągnął tłumy czytelników, a był pisany przez dwie nastolatki Irenę (15 lat) i Zośkę (13 lat). Był blogiem fikcyjnej postaci, pisanym tak, jakby była prawdziwą. Jest to jedna z konwencji, bo można pisać bardziej „klasycznie”, gdzie kolejne wpisy będą kolejnymi podrozdziałami.

Co może dać taki blog? Przede wszystkim rozwija autora. Tworząc blog tematyczny, aby był na poziomie, należy rozszerzać swoją wiedzę (książki, artykuły, czasopisma specjalistyczne czy choćby zasoby internetu). Dodatkowo należy ją w miarę twórczo opracować i dobrze napisać. Na przygotowaniu dobrego wpisu trochę czasu nam minie. Daje to dodatkową jeszcze korzyść, że z czasem sporo materiału będzie na siedzieć w głowie oraz będziemy go mieli autorsko opracowany. Wtedy może on się przydać w szkole czy w innych sytuacjach, kiedy mamy przygotować prezentację, szkolenie czy coś w tym rodzaju. Blog – opowieść natomiast może nam posłużyć też jako rozwój umiejętności pisarskich, wyobraźni i dać grunt pod wydanie książki albo tomiku wierszy. Kolejną korzyścią prowadzenia dobrego bloga jest możliwość zarabiania na nim pieniędzy, ale o tym innym razem.

Poprzedni sposób na nudę to były książki, a następny… (niespodzianka!).

Comments (3)

Stosik książek

Tags: , ,

Sposób na nudę: 1. Książki

Posted on 08 czerwca 2010 by admin

Stosik książek

Przeczytać tyle i jeszcze trochę!

Pisałem już na blogu o nudzie w poście „Co robić jak się nudzi„. Nuda, jedna ze współczesnych plag, musi zostać zahamowana. Nie roszczę sobie ambicji, że uda mi się to osiągnąć kilkoma wpisami na blogu, ale może choć trochę przyczynię się to polepszenia sytuacji. Chcę podać kilka moich sposobów na nudę. Precyzyjniej będą to rzeczy, które moim zdaniem powodują, że ja nie mam czasu się nudzić. Pierwszym takim sposobem będą książki (co zresztą zasugerował w komentarzu do tamtego postu czytelnik mojego bloga).

Książka może być bowiem niewyczerpanym źródłem rozrywki, przyjemności, nauki i co tylko jeszcze można sobie wymarzyć. Jest ona jednak nie łatwym medium, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy dominuje kultura obrazkowa. Przy książce bowiem należy otworzyć swój umysł, wejść w świat wyobraźni. To otwarcie umysłu i wyobraźni oznacza także spotkanie z drugą osobą. Najpierw z autorem, który gdzieś tam jest ukryty między słowami i zdaniami. Poza tym jest to spotkanie z każdą osobą występującą w książce. Bohater książkowy jest specyficzny, wyimaginowany, ale jednocześnie bardzo nam bliski, bo luki w jego kreacji wypełniamy naszą wyobraźnią. Może być też książka wymagająca wysokiej aktywności naukowej. Pojawia się więc pytanie co czytać?

Odpowiedź jest prosta: spróbuj trochę tego, trochę tamtego i czytaj to, co przypadnie ci do gustu. Należy jednak pamiętać o jednej zasadzie: książki czyta się do końca. Nie należy odkładać książki po kilku stronach i stwierdzić, że jest beznadziejna. Szczególnie, gdy ktoś nie praktykuje częstego czytania. Do lektury trzeba bowiem się wdrożyć. Trochę tak jak w sporcie, aby przynosił on radość i satysfakcję, trzeba trochę najpierw się pomęczyć. Choć w wypadku książek to „męczenie się” jest moim zdaniem przyjemniejsze. Książki należy więc najpierw popróbować. Jakąś dobrą fantasy, a może coś klasycznego. Niektórzy sięgną po publicystykę, inni biografie, jeszcze inni po książkę historyczną. Sięgamy po książki bliskie naszym zainteresowaniom, ale nie tylko. W ten sposób smakujemy je i możemy wybrać to, co nam się najbardziej spodoba. Można też posłużyć się zasobami internetu czytając opinie, recenzje na różnych forach i stronach, jak choćby na moim blogu o książkach. Należy jednak uważać na te opisy, które zawierają w sobie treść książek i mogą zepsuć przyjemność samodzielnego odkrywania fabuły. Pomocne przy tym mogą być też zestawienia, jak zbiór książek „kanonicznych” w danym gatunku. Taki kanon w gatunku fantasy ułożył Andrzej Sapkowski. Ten kanon fantasy też można znaleźć na moim blogu.

Pierwszym więc i moim zdaniem najlepszym sposobem na kreatywne spędzenie czasu to właśnie książka. Ona na różne sposoby angażuje nas i daje nam możliwość ciekawego spędzania czasu. Ze względu na ogromną różnorodność książek dla każdego znajdzie się niejedna książka, która go zainteresuje.

Następny sposób to prowadzenie bloga.

Comments (4)

Znudzony pies

Tags: ,

„Co robić jak się nudzi”?

Posted on 06 czerwca 2010 by admin

Znudzony piesKiedyś usłyszałem tytułowe pytanie, a było to całkiem niedawno. Wywołało ono u mnie zastanowienie, skąd mogło ono powstać. Od dłuższego bowiem czasu nie nudziłem się. Pamiętam, że miewałem takie chwile w czasach szkolnych, ale były one przelotne, krótkotrwałe. Świat jest na tyle ciekawy, że chyba trudno jest się nudzić. Jednak fakt jest faktem, pytanie zostało postawione nie z chęci prowadzenia czysto teoretycznej dysputy, ale z życiowego problemu. Zacząłem się zastanawiać, co powoduje, że jedni się nudzą, a drudzy nie.

Pytanie to wydaje się z pozoru banalne, ale sięga dosyć głęboko, do wnętrza człowieka. Nuda jest bowiem brakiem zajęcia, niemożnością zorganizowania sobie czas lub jak podaje słownik języka polskiego: „uczuciem przygnębienia, zniechęcenia, spowodowanym bezczynnością, monotonią życia”. Skąd więc bierze się owa bezczynność i monotonia? Czyżby tylko z faktu monotonni życia? Obserwuję ludzi w podobnych środowiskach, wieku i innych podobnych cechach. Jedni nudzą się, inni nie. Czy więc to „życie” jest monotonne i poddaje nas nieuchronnie nudzie? Czy też w tej kwestii należy położyć akcent na naszą odpowiedzialność za nasze nudzenie się bądź nie? Wydaje mi się, że większa odpowiedzialność spoczywa na nas.

Bóg – Stwórca stworzył nas na swój obraz i podobieństwo (por. Rdz 1,27). Zostaliśmy więc stworzeni na obraz Stwórcy, z czego by wynikało, że „twórczość” jest wpisana w nas samych. Wydaje mi się, że tu tkwi sedno problemu. Nuda to niewykorzystanie swoich możliwości twórczych (zawinione bądź nie). Zawiniona nuda, być może wynikająca też z lenistwa, byłaby wręcz grzechem, gdyż byłaby sprzeciwem wobec Stwórcy. Stąd wydaje mi się, że odpowiedzialność za nudę często ponosimy sami i sami mamy szukać dróg wyjścia z niej. Sposobów, aby zrealizować to boże wezwanie do bycia „twórczym” są prawdopodobnie setki i tysiące. Trzeba tylko je odkryć, bo w każdym z nas tkwią one jako niepowtarzalne dary.

Niekiedy jednak nuda jest niezawiniona przez nas. W odkrywaniu bycia twórczym potrzebna jest bowiem pomoc drugiego człowieka, gdyż od czasów Upadku pierwszych ludzi, utraciliśmy coś z tego boskiego podobieństwa. Chrzest odnowił w nas to podobieństwo, wielu rzeczy trzeba nam się jednak uczyć, wiele rozwijać. Stąd rodzice pokazują swoim dzieciom świat, rozbudzają zainteresowania i uczą (a przynajmniej powinni) bycia twórczym. Gdy jednak okazuje się, że to nie wystarcza, to co wtedy robić? Postaram się w najbliższym czasie podsunąć kilka propozycji. Może ktoś znajdzie tutaj coś dla siebie, może dzięki moim nieporadnym słowom odkryje swój własny talent? Chcę też przy okazji podsunąć kilka sposobów, dzięki którym młodzież, z którą się spotykam, będzie mogła prowadzić ciekawsze życie.

Comments (2)

RELATED SITES