Tag Archive | "Polska"

Pięć prawd Polaka

Opublikowane 26 marca 2012. Autor: Ioannes Oculus.

Niedawno natknąłem się na Pięć prawd Polaka. Zostały one uchwalone na I Kongresie Polaków w Niemczech, który rozpoczął się 6 marca 1938 w Theater des Volkes w Berlinie. Oto one:

  1. Jesteśmy Polakami
  2. Wiara Ojców naszych jest wiarą naszych dzieci
  3. Polak Polakowi Bratem!
  4. Co dzień Polak Narodowi służy
  5. Polska Matką naszą – nie wolno mówić o Matce źle!.

Wśród uczestników kongresu byli  m.in. przedstawiciele ze Śląska. I może przydałoby się, żeby te postulaty trochę bardziej weszły nam w krew… Pozostawiam do przemyślenia.

Comments (0)

Tagi:

Historia Polski w 8 minut

Opublikowane 05 sierpnia 2010. Autor: Ioannes Oculus.

Animowana Historia Polski

Animowana Historia Polski

Tomasz Bagiński, znany głównie jako twórca animowanego filmu „Katedra”, stworzył niedawno nowe dzieło „Animowana Historia Polski”. Film w niewiele ponad 8 minut opowiada o historii naszej Ojczyzny. Był on prezentowany w czasie targów EXPO w Szanghaju. Dzisiaj miałem okazję go oglądać na YouTube, ale zaważyłem, że szybko film jest usuwany. Powód jaki jest podawany przez serwis brzmi następująco: „Ten film wideo jest już niedostępny z powodu otrzymania roszczenia dotyczącego praw autorskich przez Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości”. Film co jakiś czas jest przez kogoś wgrywany, więc jest szansa go obejrzeć.

Pytanie, które się rodzi, to czy jest możliwe ukazać ponad tysiącletnią historię w zaledwie osiem minut? Zdecydowanie nie. Jednak to swoiste streszczenie, którego dokonał pan Bagiński jest na wysokim poziomie. Wiele wątków zostało pominiętych, wiele uproszczonych, ale to było konieczne, aby zmieścić się w tak krótkim czasie. Natomiast jest widoczna pewna synteza dziejów narodu. Narodu, który musiał nieraz walczyć o swoje, ale też wspaniale się rozwijał. Podoba mi się wątek młyna, który najpierw powstał, a potem (sto? dwieście? lat później) jest przebudowany, co wraz z zamianą dworku w pałac pokazuje rozkwit polskiego bogactwa i kultury. Wiele osób w komentarzach zwróciło uwagę na brak osoby Jana Pawła II, co niewątpliwie jest słabą stroną filmu. Drugą słabością, zwłaszcza w kontekście tego, że film był prezentowany na targach EXPO, jest to niezrozumiałość wątków dla tych, co nie znają historii Polski. Obrazy na filmie nie zawsze są same w sobie jasne, choć może zachęcą do poznania historii naszego kraju, co byłoby ogromnym sukcesem. Trzecia wada to samo zakończenie, w którym zamiast polskiej flagi czy orła ukazuje się flaga Unii Europejskiej. Choć może jest to i przestroga, że po latach zaborów, okupacji, komunizmu, kiedy nie było u nas suwerenności, nadchodzi nowy czas, gdy tej suwerenności na nowo nie będzie, tyle że pod nowym znakiem.

Ogólnie więc (poza zakończeniem) film mi się spodobał. Mam nadzieję, że dzięki niemu jednak trochę zdrowej dumy nabierzemy jako naród, pogłębimy znajomość naszej historii i będziemy mieli to poczucie własnej wartości, którego czasami nam Polakom chyba brakuje.

Comments (1)

Tagi: , ,

Quo vadis, Polonia?

Opublikowane 02 maja 2010. Autor: Ioannes Oculus.

Myślę, że warto się naprawdę zastanowić nad tekstem tej piosenki. Czyż nie trafnie oddaje część dzisiejszego społeczeństwa? Niestety chyba ten pogląd zaczyna dominować – „zabierz babci dowód”…

Comments (1)

Tagi: ,

Polski Ruch Chorzów?

Opublikowane 26 kwietnia 2010. Autor: Ioannes Oculus.

Gdy pada hasło „Ruch Chorzów” mam najczęściej negatywne skojarzenia. Najpierw przychodzą mi na myśl szpetne napisy na blokach i innych budynkach, często „okraszone” różnymi wulgaryzmami. Z tych napisów wylewa się nienawiść do innych, do policji. O „szczytach intelektualnych” tych napisów niech świadczy taki rym: Mamy tylko dwie ambicje | j*** Górnik i policję. Te osoby zdarza mi się widzieć na osiedlu, niektórych znam osobiście. Najbliższe skojarzenie? Walki ludzi pierwotnych, zero myślenia, byle spuścić łomot przeciwnikom. Drugie skojarzenie to chore pomysły na autonomię Śląska, na sztuczny twór pod tytułem „język śląski” albo wręcz germanofilia. A tymczasem….

Tymczasem natknąłem się w internecie na informacje z historii Ruchu Chorzów. Oto co podaje wikipedia:

27 stycznia 1920 roku Polski Komisariat Plebiscytowy mający siedzibę w Bytomiu wystosował apel w którym nawoływał do tworzenia nowych klubów sportowych na Górnym Śląsku. Głównym inicjatorem i pomysłodawcą tworzenia klubów sportowych pod egidą Polskiego Komisariatu Plebiscytowego był śląski działacz sportowy Alojzy Budniok. [...]
Ruch Chorzów przed 1939 rokiem był jednoznacznie kojarzony z powstańcami śląskimi i polskimi patriotami.

Albo na innej stronie (http://gorny-slask.blog.onet.pl):

Wszystko zaczęło się w roku 1920, gdy po zakończeniu I wojny światowej pojawiła się możliwość zakładania na Śląsku polskich organizacji sportowych. Jako jedni z pierwszych z nowych możliwości skorzystali Polacy z Wielkich Hajduków. Właśnie tam w kwietniu 1920 roku powstał klub, który miał zapisać się złotymi zgłoskami w historii polskiej piłki.

Czy też na wp.pl:

20 kwietnia 1920 roku, w Domu Związkowym w Wielkich Hajdukach odbyło się spotkanie założycielskie klubu, który w następnych latach miał zasłużyć na miano jednego z najbardziej zasłużonych w Polsce. Od początku przyjął nazwę „Ruch” – pomysł Edwarda Supernoka – symbolizującą ruch narodowo – wyzwoleńczy ludu Górnego Śląska. Także barwy klubowe nie ulegały żadnym zmianom. „Niebiescy” to przydomek chorzowian jeszcze z czasów lat 20-tych, a stroje w kolorach biało-niebeskich symbolizowały tradycyjne barwy Górnego Śląska.

Albo niebiescy.pl:

Wiele dyskusji wzbudził wybór nazwy klubu. Nawiązywała ona do ruchu narodowo-wyzwoleńczego jaki rodził się wtedy na Śląsku. Inicjatorem takiego określenia klubu z Wielkich Hajduk był Edward Supernok.

Ciekawa jest też sprawa z barwami klubowymi. Za przytaczaną już wikipedią:

Reprezentacja polskiego Górnego Śląska w piłce nożnej występowała zawsze w kolorach białym i niebieskim, podczas gdy reprezentacja niemieckiego Górnego Śląska w barwach białej i żółtej.

Wygląda na to, że Ruch Chorzów ma w swych korzeniach mocno polskie i patriotyczne korzenie. Był stworzony wręcz jako element przeciwwagi dla tego co robiły przez lata Prusy i Niemcy, dla germanizacji i Kulturkampfu. Smutne jest, że ten klub, który ma tak chlubne korzenie, teraz sprzeniewierza się własnej tradycji i staje po zupełnie drugiej stronie.

Comments (4)

Tagi: , ,

O symbolach narodowych słów kilka

Opublikowane 20 kwietnia 2010. Autor: Ioannes Oculus.

Orzeł Kazimierza Wielkiego

Orzeł Kazimierza Wielkiego

Ostatnie ciężkie dni zaowocowały między innymi obfitością flag i innych symboli narodowych w sklepach, hipermarketach, na ulicach. Sam kupiłem w Warszawie małą flagę Polski z naszym godłem, którą zatyka się za okno samochodu. Z tak powiewającą flagą wróciłem w nocy z środy na czwartek do Rudy Śląskiej. Duża flaga Polski nieraz wisiała już u mnie w pokoju, wisi i teraz przyozdobiona czarną wstążką. W wielu oknach pojawiły się też biało-czerwone flagi. Jednak jakoś na co dzień brakuje mi tych symboli, tych kolorów. W USA mam wrażenie dumni Amerykanie mają wszędzie swoją flagę, swoje symbole narodowe. Z dumą robią zdjęcia na tle swojej flagi. Jak jest u nas?

Godło Powstania Styczniowego

Godło Powstania Styczniowego

Jak się okazuje mnóstwo osób nie posiada w domu naszej flagi narodowej. Może wstydzimy się jakoś naszych symboli? Myślę, że po latach komunizmu bardziej (niestety!) kojarzy się z przymusowymi pochodami na 1 maja, a nie z czymś, co jest moje. Czas to zacząć zmieniać. Polska biało-czerwona flaga, polski orzeł mogą na stale zagościć w naszym otoczeniu. Ktoś może zapyta po co. Ktoś inny, czy to nie będzie szarganie symboli narodowych. Nie uważam, że to będzie szarganie symboli narodowych, nie będzie to brak szacunku. Dlaczego nie będzie? Nie będzie gdyż, one nie będą tam umieszczone dla kpiny, ale dla dumy i zadumy, dla działania. Symbol bowiem przypomina nam kim jesteśmy. Jak krzyż na ścianie przypomina nam, że jesteśmy uczniami Chrystusa, tak biało-czerwona flaga, orzeł będzie nam przypominać, że jesteśmy Polakami, że jesteśmy częścią narodu, który ma z czego być dumnym. Nasza nieraz tragiczna, lecz wspaniała historia, wiele wspaniałych osiągnięć mimo lat niszczenia polskości i naszych osiągnięć. Mimo ponad wieku zaborów, mimo germanizacji i rusyfikacji, mimo mordowania naszej inteligencji przez hitlerowców i bolszewików, mimo lat komunizmu, mimo wielu innych większych i mniejszych trudności jesteśmy wielkim narodem. Przecież to z naszego rodu wyszedł Mikołaj Kopernik, Fryderyk Chopin. To nasz naród zbudował najbardziej demokratyczne państwo Europy w czasach dynastii Jagiellonów i królów elekcyjnych. To w Rzeczypospolitej można było czuć się bezpiecznie wyznając dowolną religię. Z polskiego narodu wywodzi się wielu noblistów (Maria Skłodowska-Curie dwukrotnie, Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, Czesław Miłosz, Lech Wałęsa, Wisława Szymborska). Jest jeszcze wiele powodów do dumy. Każdy z nas może przyczynić się do wielkości naszego narodu, naszego kraju. Spoglądając na flagę możemy wiedzieć, że to jest nasza duma i nasze zadanie, aby nasi następcy mogli być dumni z naszego pokolenia. Może spróbujmy więc ożywić nasze symbole, niech one będą obecne wokół nas, aby przypominały, że jesteśmy członkami wielkiego narodu, że mamy wspaniałą historię, że mamy ogromne możliwości. Także to, że mam teraźniejszość w naszych rękach i od naszego dziś zależy nasze i przyszłych pokoleń jutro.

post scriptum:

Pisanie tego postu zainspirowało mnie do poszukiwań w googlu. Znalazłem stronę Dumni z Polski. Może okaże się ciekawa.

Comments (2)

Tagi: , ,

Dzień pożegnania

Opublikowane 18 kwietnia 2010. Autor: Ioannes Oculus.

Lech Kaczyński

Lech Kaczyński, źródło: www.prezydent.pl

Dziś pożegnaliśmy Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonkę Marię. Pogrzeb był w pewien sposób symboliczny. Katedra na Wawelu w paradoksalny sposób ożyła. Tam, w tym szczególnym dla naszego narodu miejscu, spoczęła osoba – symbol. Najpierw symbol współczesnej Polski, która ma wielkie cele i marzenia. Polski, która nie jest pariasem Europy i zakompleksiałym narodem z peryferii, ale narodem wielkim i wspaniałym. Narodem o wielkiej, choć nieraz tragicznej przeszłości, o wspaniałej teraźniejszości i świetlanych perspektywach. To on nam pokazał tą drogę. Drogę bez kompleksów, drogę wolnej, wielkiej Polski w XXI wieku.

Dalej był symbolem, reprezentantem tych wielkich ludzi, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Tam na Wawelu w jego osobie znalazł się także prezydent Kaczorowski, generałowie, duchowni, posłowie i inni. Elita i śmietanka Polski ostatnich lat. Co może bardzo dobrze zapowiadające, że znalazły się tam osoby o różnych poglądach. Może ta tragiczna śmierć, która ich połączyła, połączy także nas Polaków dziś, wzbudzi w nas nowe umiłowanie Ojczyzny, nowe siły, które pozwolą nam budować coraz wspanialszą, wielką Polskę?

Lech Kaczyński w pewien sposób symbolizuje tam na Wawelu także osoby, które za Polskę oddały swoje życie. Przecież leciał tam oddać hołd ofiarom Katynia. Swoją śmiercią oddał im hołd największy, a swoim pogrzebem dał im na trwałe miejsce w tak ważnym dla Polski miejscu, jakim jest Wawel.

Lech Kaczyński stał się postacią symboliczną. Jego tragiczna śmierć może stanowić symbol nowej historii. Może to zbyt marzycielskie, ale bez marzeń nie można mieć celów, a bez celów nie dochodzi się do niczego. On pokazał nam, że możemy mieć wielkie, narodowe marzenia. Dziękujemy Panie Prezydencie!

Comments (1)

Tagi: ,

„Dziura w sercu pozostanie, musimy dalej iść”…

Opublikowane 16 kwietnia 2010. Autor: Ioannes Oculus.

Znicze przed Pałacem Prezydenckim

Znicze przed Pałacem Prezydenckim

Gdy dowiedziałem się o tym, co się stało było kilka minut po godzinie dziesiątej. Nie umiałem w to uwierzyć. Gdy wraz z ministrantami odmawiałem za zmarłych dziesiątkę Różańca myślałem, że padłem ofiarą jakiegoś czarnego dowcipu. Byłem przekonany, że to nie może być prawda. Gdy kilka minut później patrzyłem na telewizor dalej nie mogłem uwierzyć. Fakty nie docierały do mojej świadomości. Miałem się w niedzielę spotkać z rodzicami, mieli przyjechać do mnie na Mszę św., obiad, kawę. Tata zadzwonił koło 11 i zapłakany pytał czy już wiem. Nie spotkaliśmy się, nie dalibyśmy rady cieszyć się w tak smutnym momencie. Od soboty każdego dnia budzę się i włączam radio myśląc, że to był zły sen, że to się nie zdarzyło. Każdego dnia ten tragiczny fakt dociera do mnie na nowo. W sobotę już modliliśmy się o 21 za ofiary Czarnej Soboty, w niedzielę odprawiałem za nich Mszę św. o godz. 8:00. W nocy z środy na czwartek byłem w Warszawie i dzięki Bożej Opatrzności udało się  mi z przyjaciółmi wejść do Pałacu Prezydenckiego i oddać hołd parze prezydenckiej. W czwartek jeszcze o godzinie 20:00 było czuwanie modlitewne, adoracja za tragicznie zmarłych, za naszą Ojczyznę.

Ból jest ciągle obecny w sercu. Nie przestaję o nich myśleć, są ciągle obecni w moich myślach, w sercu, w duszy. Co dalej? Co dalej się pytam, aby ta śmierć nie była bezowocna? Jak śpiewa Doniu: Dziura w sercu pozostanie, musimy dalej iść. Musimy dalej iść, iść i tworzyć coś nowego. Nową Polskę. Jaką Polskę? Jak tworzyć? To są najtrudniejsze pytania, najtrudniejszy egzamin, bo najdłuższy. Były już dwa, jeden zdaliśmy pokazując naszą narodową solidarność i wspólnotę w bólu. Drugi niezdany, bo w czasie żałoby nie wychodzi się na ulice, aby krzyczeć, toczyć swoje spory. Garstka ludzi w Krakowie potrafiła wiele dobra zniszczyć swoimi demonstracjami, a wielu poszło za nimi i nie potrafi, choćby z szacunku do żałoby, zachować się na poziomie. Nie wystarczy robić dobre filmy, trzeba umieć się zachować… Ale to już było, teraz trzeci egzamin, najdłuższy, najtrudniejszy. Budować nową Polskę.

To symboliczne miejsce, pełne krwi na ziemi.
gram gdy wróg u bram potrafimy się jednoczyć.
Nie od dziś patrzymy strachu w oczy.
Patrioci młodzi w nas, pokażmy że nas stać.
Dumni z bycia Polakami, nie ma co się bać.
Kto tylko ruszy ciałem będąc świeżo po zawale, nie czuć bólu wcale i pchać to życie dalej.

W jaki sposób? Prosty, a więc trudny zarazem. Nie patrząc na to co robi drugi człowiek, zacznijmy lepiej robić to, co robimy na co dzień. To my tworzymy ten kraj tak, jak wiele małych kawałków puzzli tworzy wielki, piękny obraz. Nie uciekajmy z kraju, nie poddawajmy się gdy nam nie wychodzi, gdy inni nie doceniają. Bohaterem nie zostaje się wtedy, kiedy jest łatwo, przyjemnie i przy ciągłych peanach ze wszystkich stron. Bycie bohaterem wiąże się  nieraz z niezrozumieniem, niedocenieniem.

Każdy z nas może zawsze dokształcać się, rozwijać intelektualnie. Ten kraj, gdzie tyle inteligencji ginęło w wojnach, w obozach zagłady, łagrach, a ostatnio w tragedii smoleńskiej, potrzebuje ludzi mądrych, specjalistów. Od najmłodszych, od uczniów szkoły podstawowej, gimnazjum, szkoły średniej po nawet osoby starsze. To my wybieramy w wyborach. Wybrać mądrze może tylko mądry człowiek, szukajmy więc mądrości i wiedzy. Ważne, aby nie bać się porażek. To trwa, to jest proces, wymaga wytrwałości, ale przecież jest możliwy. Tutaj apel do nauczycieli. Mamy ciężką pracę, nieraz niedocenianą, ale nie poddawajmy się. To my budujemy przyszłość narodu. Mimo złych warunków materialnych, złych programów najwięcej zależy od nas. Postarajmy się, aby jak najlepiej wykonywać swoje powołanie. Nieważne jak to robiliśmy do dziś. Od dziś róbmy to lepiej.

Każdy kto ma talent do biznesu niech go robi. Rozwijajmy się bez kompleksów, że u nas nie wyjdzie. Próbujmy, mimo że prawo nie zawsze jest przychylne. Potrzeba tego, aby kraj był bogatszy, zasobniejszy. Jednocześnie pracodawco pamiętaj o tym, że ten kto u ciebie pracuje to człowiek. Dbaj o niego, bo to przecież twój bliźni. Jestem przekonany, że ten kto dobrze czuje się w miejscu pracy, będzie za to lepszym pracownikiem. Każdy człowiek może wspomóc nasz kraj. Wybierajmy to co polskie. W wielu krajach kupują nawet droższe, czasem nawet gorsze, ale swoje, własne. Może warto się nad tym zastanowić?

Odkrywajmy to co w nas piękne. Mamy wspaniałą kulturę, historię, naród. Wiele trudnych momentów, wiele pięknych. Pokazujmy to sobie i innym, bądźmy dumni z tego kim jesteśmy. Przecież wiele osób potrafi stworzyć choćby wspaniałe filmy na YouTube. Wykorzystajmy ten talent, pochwalmy się tym co mamy najlepszego. Mamy w Polsce wielu utalentowanych muzyków, niech słucha nas cały świat. Promujmy się bez kompleksów. Niech świat się uczy polskiego, aby zrozumieć nasze teksty. Będą się uczyć, jeżeli my sami będziemy pokazywali, że watro. To samo w filmie, literaturze, internecie. Tyle miejsc, gdzie można twórczo zaistnieć. Zróbmy to. Profesjonalnie, zachęcająco i z dumą bycia Polakami. Wśród moich przodków byli Reichardowie von Reichardsperg. W XIX w. stawali się Polakami, w XX w. jeden z nich nawet zginął w hitlerowskim obozie za bycie Polakiem. Jestem przekonany, że i dziś mamy w nas coś takiego, co może tak przyciągać. Tym bardziej, że dziś Polska jest niepodległa, nie jak w XIX w.

Wiele mógłbym jeszcze pisać. Wystarczy jednak powiedzieć, żeby każdy robił swoje jak najlepiej, a przez to służył Polsce. Może politycy się nie zmienią (a może tak, kto wie), ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsze, abyśmy się zmienili, każdy z nas. Zaczynając od siebie samego. Bo przecież musimy dalej iść…

Comments (0)

Tagi: , ,

Gdy ciągle płyną łzy…

Opublikowane 15 kwietnia 2010. Autor: Ioannes Oculus.

Sursum Corda

Sursum Corda, Warszawa 14 kwietnia 2010

Ciągle mi płyną łzy, Panie. Nie umiem się pozbierać. To mój kraj i tylu mi dziś osób brakuje. I to wezwanie: Sursum corda! W górę serca! Tylko jak? Jak Panie, kiedy łzy napływają ciągle do oczu. Gdy płaczę ja, płacze mój kraj, moja Ojczyzna.

Przez łzy jakby widzę, co chcesz mi dziś powiedzieć. Łza oczyszcza serce. Po nocy przychodzi dzień, po zimie wiosna. Mówisz mi weź w swe ręce swój los. Wyryj w sercu na nowo te słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna! Niech one cię prowadzą. Tak jak tych, którzy wtedy polegli w Katyniu. Jak tych, którzy lecieli, aby oddać im hołd. Niech ich ofiara życia nie pójdzie na marne.

Comments (0)

Tagi: , ,

Do Warszawy

Opublikowane 14 kwietnia 2010. Autor: Ioannes Oculus.

Państwo Kaczyńscy

Państwo Kaczyńscy

Żałoba narodowa trwa. Dzięki Bożej Opatrzności chyba, będę miał możliwość dzisiaj udać się do Warszawy, aby oddać hołd parze prezydenckiej. Bez względu na opcje polityczną moich szanownych Czytelników, uważam, że w takiej sytuacji każdy Polak, jeżeli ma taką możliwość, powinien to uczynić. Może, gdyby zmarł w innych okolicznościach. Jednak ten człowiek zginął na służbie w imieniu Ojczyzny, w jakże symboliczny sposób. Śmierć jego i pozostałych osób na pokładzie feralnego samolotu stała się symbolem. Symbolem hołdu oddanego tym, którzy za tą Ojczyznę oddali życie, symbolem miłości Ojczyzny i symbolem (mam nadzieję) zmiany, którą mamy dokonać w naszych sumieniach. Dlatego uważam, że trzeba tam pojechać. Nie tylko dla pary prezydenckiej, ale dla Ojczyzny.

„Zasługują na miano królów na Wawelu”, jak powiedziała jakaś kobieta na antenie Programy Pierwszego Polskiego Radia. Czy rzeczywiście? Nie wiem. Dla mnie był wielkim człowiekiem, dla innych nie. Moim jednak zdaniem staje się on już symbolem, jego postać żyje w umysłach i sercach Polaków. Być może z tego względu warto, aby się tam znalazł. Kiedyś ktoś przyprowadzi swoje dzieci go krypty grobowej, a one zapytają: „A kim był pan Kaczyński”? Wtedy tata albo mama odpowie: „To był człowiek, który swoją tragiczną śmiercią oddał hołd naszej Ojczyźnie i nauczył nas ją kochać całym sercem”.

Comments (0)

Tagi: , ,

Drugi Maj – Święto Flagi Narodowej

Opublikowane 02 maja 2008. Autor: Ioannes Oculus.

The Flag of Poland

Dzisiaj obchodzimy Święto Flagi Narodowej. Chyba mało znane i mało obchodzone. A szkoda. Flaga, czy godło są symbolami jedności narodu. W dzisiejszym zwariowanym świecie kojarzą się z nacjonalizmem, a tymczasem tak nie jest. Są elementami zewnętrznymi patriotyzmu, który jest zupełnie czymś innym. To symbol naszego kraju, naszej rodziny. Symbol wspólnoty, którą tworzymy. Nie wspólnoty sztucznej i de facto nie istniejącej, typu Unii Europejskiej, która jest raczej biurokracyjnym molochem kładącym swoją łapę na wszystkim, na czym się da. Naród do wspólnota historii, kultury, języka (wraz ze wszystkimi regionalizmami, które stanowią bogactwo tej wspólnoty). Nikt nie jest idealny, więc i nasz naród taki nie jest. Nie zmienia to jednak faktu, że szczycę się tym, że jestem Polakiem. Kocham swój kraj, kocham tych ludzi. Polacy są wspaniali, stać nas na wiele, na bardzo wiele. Musimy tylko w siebie uwierzyć, uwierzyć, że nie musimy być popychadłem UE, że możemy dbać o siebie nawzajem. Symbolem naszej wspólnoty może być właśnie nasza Flaga.

Comments (1)

Tagi: , ,

Nasza Królowa!

Opublikowane 26 sierpnia 2007. Autor: Ioannes Oculus.

Ciebie nazywa Matką naród polski,

Mając w pamięci wielkie swe zwycięstwo,

Twoje to bowiem modły rozgromiły

Wroga zastępy.

z hymnu z Liturgii Godzin

Polska ma Królową! Jak najprawdziwsza monarchia!

Do Ciebie, nasza Królowo, dzisiaj szczególne modły zanosimy. Gdy ciężkie czasy w Ojczyźnie nastawały, Tyś nas broniła, Tyś otaczała swą opieką. Wejrzyj i dziś na nas. Spójrz na kraj Twój umiłowany, w którym królujesz od setek lat. Daj nam zgodę, daj serca czyste i otwarte na bliźniego. Ty, która rozgromiłaś wojska Szwedów i Turków, pokonaj dziś owe diabelskie hordy czyhające na wiarę Twego narodu. Nie pozwól abyśmy stracili wiarę! Nie pozwól, abyśmy stali się wobec siebie wrodzy! Tobie Pani, powierzamy siebie i naszą Ojczyznę, umiłowaną Polskę!

Może trochę to patetyczne, ale wypływa z serca. Kocham swój kraj i chcę, by był „krajem mlekiem i miodem płynącym”. Chciałbym też, aby Polska była krajem sarmackim z charakteru. Sarmackim w dobrym tego słowa znaczeniu. Sarmacki, czyli takim, gdzie dla obywateli hasło „Bóg, honor, Ojczyzna” jest obecne w codziennym życiu. Może to wygląda na jakąś utopię i niemożliwym jest jej zaistnienie, ale jeżeli mamy do czegoś dążyć, to musimy wiedzieć, co jest celem! Bóg, silna wiara, która ma przełożenie na konkret codzienności. Honor, gdzie człowiek nie plami się łajdactwem, łamaniem słowa, tchórzostwem. Ojczyzna, bo to jest rodzina, wspólnota, najbliżsi, o których troszczy się najbardziej. Rzeczypospolita, słynąca gościnnością i dobrymi obyczajami! Rzeczypospolita, także taka, gdzie jest miejsce na szaloną zabawę do białego rana, gdzie jest miejsce na więcej niż odrobinę szaleństwa. Rzeczypospolita, gdzie obywatel ma staranie o dobro ogółu i gdzie nie patrzy się li tylko prywatnej korzyści. Kraj, gdzie domostwo ma drzwi zawsze otwarte, aby każdy mógł przyjść i odpocząć. Utopia? Może. Bardziej utracony raj, utracony nie z historii, ale z głów, z marzeń, z celów. Swoisty mit dla naszej Polski. Polski, którą kocham. Polski, która ma Królową. Królowa zaś jest nadzieją. Nadzieją, że będzie lepiej :)

Comments (0)

Tagi: ,

Polski Kościół

Opublikowane 14 lipca 2007. Autor: Ioannes Oculus.

Wydaje się, że można by powiedzieć: „Polski Kościół jaki jest, każdy widzi”. Tymczasem obraz Kościoła, jaki posiada wiele osób to nie jest prawdziwy obraz, ale ten, który serwują media. Często to zauważam w rozmowach z ludźmi, którzy mają mały kontakt z Kościołem. Niektórym wydaje się nawet, że księża mieszkają w kościele albo przemieszczają się tylko na linii fara (zwana także plebanią) – kościół. Tymczasem jak sam patrzę na Kościół, na księży to sprawa nie jest taka prosta, jak może się wydawać.

Oczywiście są księża, którzy oszukują, skąpią, mają kobiety etc. Jest to smutna prawda. Nie jest to na pewno też 1% księży. Z drugiej strony każdy człowiek jest ułomny, ma słabości, grzeszy. Księżą są wezwani do dawania szczególnego świadectwa, to jednak nie czyni ich automatycznie wolnymi od pokus.

Jest też piękna strona polskiego Kościoła, o której mało się mówi. Często widzę, jak ksiądz wychodząc z kościoła rozmawia z ludźmi, pomoże rozwiązać problem, czy chociażby wysłucha relacji z wakacji, na których wnuczek był ostatnio. Choć takie rozmowy to może nie zdarzają się wszędzie, ale w wielu miejscach, w których byłem, coś takiego zaobserwowałem. W wielu parafiach różne grupy dla młodzieży stanowią jedyną odskocznię dla ich codziennego życia, w którym na stałe jest obecny pijany ojciec, bieda, patologia. Znam osoby, które dopiero w takich grupach znalazły możliwość otwarcia się, nawiązania kontaktów z ludźmi, a wcześniej były bardzo zamknięte, samotne i czuły się odrzucone.

Kościół w Polsce jest także mecenasem kultury. Począwszy od utrzymania wielu zabytkowych kościołów, przez organizację bezpłatnych koncertów, po amatorskie przedstawienia teatralne. Jest wiele kościelnych funduszy wspierających zdolną, ale biedną młodzież. Ostatnio u mnie w parafii zorganizowano nawet pokaz zdjęć z prywatnych wypraw do Australii i Nowej Zelandii niektórych parafian. Był to ciekawa okazja poznania tych krain, gdyż większość nie ma możliwości tam pojechać. A tak choć na chwilę przenieśliśmy się na drugą półkulę oglądając zdjęcia na rzutniku i słuchając opowieści podróżników.

Kościół organizuje wakacyjne rekolekcje. Prawie wszędzie (przynajmniej w archidiecezji katowickiej) księża i tak dopłacają dzieciom do tych wyjazdów, które same w sobie nie są takie drogie, a dla niektórych dzieci są jedynym wyjazdem wakacyjnym, bo na inne rodziców po prostu nie stać.

To co tu napisałem to nie wszystko. Większość działań pozostaje niewidoczna zgodnie z ewangeliczną zasadą: Strzeżcie się, abyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli (Mt 6,1). Może udałoby się jakoś zmienić medialny, fałszywy obraz Kościoła?

Comments (0)

Tagi: ,