Tag Archive | "sposób na nudę"

Sposób na nudę: 4. Genealogia

Opublikowane 30 czerwca 2010. Autor: Ioannes Oculus.

Uzależnienie genealogiczne

Uzależnienie genealogiczne

Zastanawiałeś się kiedyś skąd pochodzi twoja rodzina? Nie mam na myśli miejsca, gdzie się urodziłeś i gdzie urodzili się twoi rodzice. Myślę o twoich prapradziadkach. Może chciałbyś poznać swoich dalszych kuzynów, którzy są być może rozsiani po całym świecie? Odkryłem bowiem, że poznawanie swoich korzeni, historii rodzinnej itp. może być świetnym sposobem na nudę!

Dzięki genealogii zupełnie inaczej patrzy się na wiele spraw. Np. taka historia nie jest już tylko odległą, obcą sprawą z podręczników. Staje się ona historią ludzi, zbiorem i przeżyć, decyzji. Często w tej historii stają się obecni właśnie nasi przodkowie. W mojej rodzinie np. mój pradziadek Zygmunt Bauer zdobywał Monte Cassino, prababcia przedzierała się przez front (z prozaicznego powodu, musiała zdobyć mięso, a gdy wracała okazało się, że dom był już po drugiej stronie frontu). Dzięki tym historiom osobistym, ta wielka historia świata staje się zupełnie inna.

Poza tym można poznać lepiej swoich bliskich. Prowadząc badania genealogiczne trzeba rozmawiać z rodziną. Wtedy odkrywa się te osoby, które dotychczas znaliśmy tylko ze świątecznych obiadów, a może tylko ze ślubów i styp. Co więcej, można poznać swoich odległych krewnych, tych których nigdy nie znaliśmy. Większość mojej rodziny, którą teraz znam, poznałem właśnie dzięki genealogii.

Nie będę się rozpisywał tutaj o tym jak prowadzi się badania. Napisałem już poradnik genealogiczny, więc jak ktoś jest zainteresowany może tam zajrzeć. Ostrzegam jednak, że to działa jak narkotyk. Czasami wręcz całymi dniami będzie można składać elementy rodzinnej układanki, najlepsze wakacje będą takie, kiedy odwiedzi się rodzinne miejsca i odległych krewnych (a przy okazji pozna pół kraju i świata). Sprawa naprawdę godna polecenia, a nudzić się przy tym nie sposób.

Comments (0)

Tagi: ,

Sposób na nudę: 3. Film

Opublikowane 25 czerwca 2010. Autor: Ioannes Oculus.

Rolka filmuTrzecim moim sposobem na nudę jest film. Jednak nie każdy, nie zawsze. Nie chodzi mi tu również o oglądanie telewizji, gdyż jest to jeden z najgłupszych moim zdaniem sposobów spędzania wolnego czasu. Film trzeba dobrać ze starannością, jak i to co jemu towarzyszy. Najlepiej aby oglądanie filmu odbywało się w gronie przyjaciół, którzy nie wykazują pewnej cechy dość denerwującej (przynajmniej mnie osobiście). Chodzi mianowicie o milczenie podczas oglądania. Dla niektórych osób jakiekolwiek słowo podczas jest co najmniej zbrodnią. Jest to zrozumiałe w kinie, ale dla mnie nie do pojęcia, jeżeli film oglądamy we własnym domu. Cała przyjemność to właśnie te rozmowy i komentarze na temat wydarzeń z ekranu.

Przy tym rozwiązaniu problemu nudy zalecam jednak ostrożność. Film bowiem może być ciekawym uzupełnieniem, ale też niestety łatwo przeradza się w główną rozrywkę. Dzieje się tak, bo nie wymaga od nas tyle kreatywności w działaniu. Stąd moje zalecenie, aby nie oglądać filmów samotnie, ale w towarzystwie chętnym do kreatywnej dyskusji na temat oglądanego/obejrzanego filmu. Jednocześnie nie polecam filmów będących adaptacją książek. Na ogół przekręcają treść dzieła, a przede wszystkim to lepiej sięgnąć po prostu do książki (co nie oznacza, że nie ma udanych adaptacji, ale te można oglądać tylko po przeczytaniu oryginału). Dobry film jest dziełem samym w sobie. Lubię osobiście obejrzeć dobry film, przy którym można pomyśleć, zrelaksować się, a przede wszystkim potraktować jako okazję do spotkania się z przyjaciółmi. Tak rozumiem film, jako sposób na nudę.

Poprzednim sposobem było pisanie bloga, a następny będzie…

Comments (1)

Tagi: , ,

Sposób na nudę: 2. Blog

Opublikowane 19 czerwca 2010. Autor: Ioannes Oculus.

Wordpress

Bloga można założyć używając np. WordPressa.

Już widzę oburzone miny niektórych. „Blog? Mam pisać niczym niedojrzałe nastolatki publiczny pamiętniczek?” Uspokajam. Nic z tych rzeczy. Proponuję na nudę zacząć pisać blog, jednak w zupełnie innym stylu, niż ten który przywołałem.

Blogi bowiem można pisać na setki sposobów, które najczęściej są w jakiś sposób wyrazem, odbiciem osoby autora. Upraszczając jednak blogi można podzielić na trzy kategorie według tego kto lub co jest przedmiotem ich treści. Do pierwszej zaliczymy więc blogi-pamiętniki, w których autor jest właściwie też przedmiotem opisu. Tworzą swoistą autobiografię. Wydaje się, że na ogół nie będą to blogi ani specjalnie interesujące, ani rozwijające autora. Tym też rodzajem nie będę się zajmował. Drugim rodzajem jest blog tematyczny. Wybieramy sobie konkretną tematykę, o której chcemy pisać i to jej poświęcamy naszego bloga. Powstają wtedy mniej lub bardziej profesjonalne blogi, z których można się czegoś dowiedzieć, a przede wszystkim mogą rozwinąć i dać rozrywkę autorowi. Przykładem takiego może być choćby mój własny blog o książkach. Trzecim natomiast sposobem, który jest chyba najrzadszym jest pisanie swego rodzaju powieści. Może ona przybierać różne kształty. Jednym z nich jest sławny blog Emo – Martynka, który przyciągnął tłumy czytelników, a był pisany przez dwie nastolatki Irenę (15 lat) i Zośkę (13 lat). Był blogiem fikcyjnej postaci, pisanym tak, jakby była prawdziwą. Jest to jedna z konwencji, bo można pisać bardziej „klasycznie”, gdzie kolejne wpisy będą kolejnymi podrozdziałami.

Co może dać taki blog? Przede wszystkim rozwija autora. Tworząc blog tematyczny, aby był na poziomie, należy rozszerzać swoją wiedzę (książki, artykuły, czasopisma specjalistyczne czy choćby zasoby internetu). Dodatkowo należy ją w miarę twórczo opracować i dobrze napisać. Na przygotowaniu dobrego wpisu trochę czasu nam minie. Daje to dodatkową jeszcze korzyść, że z czasem sporo materiału będzie na siedzieć w głowie oraz będziemy go mieli autorsko opracowany. Wtedy może on się przydać w szkole czy w innych sytuacjach, kiedy mamy przygotować prezentację, szkolenie czy coś w tym rodzaju. Blog – opowieść natomiast może nam posłużyć też jako rozwój umiejętności pisarskich, wyobraźni i dać grunt pod wydanie książki albo tomiku wierszy. Kolejną korzyścią prowadzenia dobrego bloga jest możliwość zarabiania na nim pieniędzy, ale o tym innym razem.

Poprzedni sposób na nudę to były książki, a następny… (niespodzianka!).

Comments (3)

Tagi: , , ,

Sposób na nudę: 1. Książki

Opublikowane 08 czerwca 2010. Autor: Ioannes Oculus.

Stosik książek

Przeczytać tyle i jeszcze trochę!

Pisałem już na blogu o nudzie w poście „Co robić jak się nudzi„. Nuda, jedna ze współczesnych plag, musi zostać zahamowana. Nie roszczę sobie ambicji, że uda mi się to osiągnąć kilkoma wpisami na blogu, ale może choć trochę przyczynię się to polepszenia sytuacji. Chcę podać kilka moich sposobów na nudę. Precyzyjniej będą to rzeczy, które moim zdaniem powodują, że ja nie mam czasu się nudzić. Pierwszym takim sposobem będą książki (co zresztą zasugerował w komentarzu do tamtego postu czytelnik mojego bloga).

Książka może być bowiem niewyczerpanym źródłem rozrywki, przyjemności, nauki i co tylko jeszcze można sobie wymarzyć. Jest ona jednak nie łatwym medium, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy dominuje kultura obrazkowa. Przy książce bowiem należy otworzyć swój umysł, wejść w świat wyobraźni. To otwarcie umysłu i wyobraźni oznacza także spotkanie z drugą osobą. Najpierw z autorem, który gdzieś tam jest ukryty między słowami i zdaniami. Poza tym jest to spotkanie z każdą osobą występującą w książce. Bohater książkowy jest specyficzny, wyimaginowany, ale jednocześnie bardzo nam bliski, bo luki w jego kreacji wypełniamy naszą wyobraźnią. Może być też książka wymagająca wysokiej aktywności naukowej. Pojawia się więc pytanie co czytać?

Odpowiedź jest prosta: spróbuj trochę tego, trochę tamtego i czytaj to, co przypadnie ci do gustu. Należy jednak pamiętać o jednej zasadzie: książki czyta się do końca. Nie należy odkładać książki po kilku stronach i stwierdzić, że jest beznadziejna. Szczególnie, gdy ktoś nie praktykuje częstego czytania. Do lektury trzeba bowiem się wdrożyć. Trochę tak jak w sporcie, aby przynosił on radość i satysfakcję, trzeba trochę najpierw się pomęczyć. Choć w wypadku książek to „męczenie się” jest moim zdaniem przyjemniejsze. Książki należy więc najpierw popróbować. Jakąś dobrą fantasy, a może coś klasycznego. Niektórzy sięgną po publicystykę, inni biografie, jeszcze inni po książkę historyczną. Sięgamy po książki bliskie naszym zainteresowaniom, ale nie tylko. W ten sposób smakujemy je i możemy wybrać to, co nam się najbardziej spodoba. Można też posłużyć się zasobami internetu czytając opinie, recenzje na różnych forach i stronach, jak choćby na moim blogu o książkach. Należy jednak uważać na te opisy, które zawierają w sobie treść książek i mogą zepsuć przyjemność samodzielnego odkrywania fabuły. Pomocne przy tym mogą być też zestawienia, jak zbiór książek „kanonicznych” w danym gatunku. Taki kanon w gatunku fantasy ułożył Andrzej Sapkowski. Ten kanon fantasy też można znaleźć na moim blogu.

Pierwszym więc i moim zdaniem najlepszym sposobem na kreatywne spędzenie czasu to właśnie książka. Ona na różne sposoby angażuje nas i daje nam możliwość ciekawego spędzania czasu. Ze względu na ogromną różnorodność książek dla każdego znajdzie się niejedna książka, która go zainteresuje.

Następny sposób to prowadzenie bloga.

Comments (4)

Tagi: , ,